Izrael uwolnił statek z polskim kapitanem
Załoga zatrzymanego przez izraelskie siły statku Francop jest już wolna. Władze Izraela zwolniły zatrzymanych, bo ich zdaniem polski kapitan nie miał pojęcia, że w jednostce znajduje się broń, najprawdopodobniej przeznaczona dla libańskiego Hezbollahu.
- Polacy zatrzymani przez marynarkę Izraela
- Szef Hezbollahu grozi Izraelowi
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kontenery z przemycaną bronią wyładowano i Francop wyszedł z izraelskiego portu Aszdod. Siły izraelskie twierdzą, że broń, ukryta w 36 kontenerach, pochodziła z Iranu i była przeznaczona dla libańskiego Hezbollahu. Hezbollah jednak zdecydowanie temu zaprzeczył.
Kapitan statku Francop jest Polakiem. Władze izraelskie są przekonane, że nic nie wiedział o przemycie broni. Statek, należący do niemieckiego przedsiębiorstwa żeglugowego Gerd Bartels, został dwa miesiące temu wynajęty przez cypryjską firmę United Feeding Services (UFS), a płynął pod banderą karaibskiej Antiguy.
Gazeta "Jerusalem Post" cytuje anonimowego przedstawiciela UFS, który powiedział: "Załodze ani kapitanowi nie wolno otwierać kontenerów. Są informowani o ich zawartości przez służby celne w porcie, w którym dokonano załadunku. Odpowiedzialność spoczywa na służbie celnej w tym porcie".
Według "Jerusalem Post" Francop wypłynął we wtorek z Limassol na Cyprze. Miał zawinąć do Bejrutu, a następnie do syryjskiej Latakii. Siły izraelskie są przekonane, że Iran, wspierający Hezbollah, zaczął przerzucać broń drogą morską, ponieważ droga lądowa zrobiła się zbyt trudna. Uważa się, że w przeszłości Irańczycy wykorzystywali już statki handlowe do przemytu broni.
"Zadaliśmy bolesny cios Iranowi, Syrii i Hezbollahowi" - powiedział Rani Ben-Jehuda, wyrażając zarazem przekonanie, że "wojna przemytnicza" będzie trwała jeszcze długo.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!