Polskie dane wyciekły do białoruskiego KGB
Z Polski do białoruskiego KGB wyciekły setki danych o transakcjach obywateli Białorusi w naszym kraju - donosi "Gazeta Wyborcza". Opisuje przypadek mieszkańca Grodna, którego ściga urząd celny. Powołując się na dane od KGB, zarzuca mężczyźnie, że prowadzi nielegalną działalność.
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak czytamy w "Gazecie Wyborczej", mieszkaniec Grodna, który trudni się drobnym handlem, dostał pismo z urzędu celnego w Grodnie, który - powołując się na informacje od białoruskiego KGB - zarzucił mu, iż prowadzi nielegalną działalność.
Do pisma załączono wyciąg ponad 200 transakcji zwrotu podatku VAT, który legalnie otrzymał w Polsce, wywożąc towar za granicę. Przy każdej transakcji podana była data, polska sygnatura i rodzaj towaru. Dane dotyczyły lat 2004-09. Mogły pochodzić tylko z Polski.
Wieść, że Polska przekazała Białorusi dane o zwrocie VAT, już rozeszła się wśród "mrówek" - osób żyjących z drobnego handlu - pisze "Gazeta Wyborcza". Mężczyzna z Grodna musi zapłacić zaległe cło. Wraz z karnymi odsetkami to 90 tysięcy dolarów.
Z informacji "Gazety Wyborczej" wynika, że wezwania do KGB i urzędu celnego dostało już kilkadziesiąt osób.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!