Kwaśniewski ubolewa za "ubecką gazetę"
To koniec wojny Aleksandra Kwaśniewskiego i "Wprost" o słowa o "ubeckiej gazecie", jak były prezydent określił ten tygodnik. Po pięciu latach procesu cywilnego obie strony zawarły wreszcie ugodę. Kwaśniewski wyraził ubolewanie i przyznał, że słowa padły pod wpływem emocji.
- Kwaśniewski dumny z tego, co robił w PRL
- Szef IPN: Kwaśniewski był agentem
- Imperium Królów sprzedane za bezcen
- SB o Kwaśniewskim: Marksista i magister
- Prawybory były dobrym pomysłem zespołu PR
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
O zawarciu 15 marca tej ugody poinformował Sąd Okręgowy w Warszawie pełnomocnik Aleksandra Kwaśniewskiego mec. Maciej Żbikowski. Kwaśniewski w ugodzie zaznaczył, iż jego wypowiedź miała emocjonalny charakter, i że nie chciał naruszyć dóbr osobistych wydawcy "Wprost", ani dziennikarzy tygodnika, oraz że wyraził ubolewanie za swe słowa. W ugodzie zadeklarowano też wolę współpracy w przyszłości.
"Ugoda kończy pięcioletni spór. We <Wprost> jest nowy wydawca, mamy nową erę, nowe otwarcie. Satysfakcjonuje to obie strony" - mówił adwokat. Według niego, w ugodzie wspomniano też o deklarowanej przez wydawcę "Wprost" woli współpracy z fundacją Kwaśniewskiego "Amicus Europae", promującą wartości europejskie.
Według prawnika, wydawca "Wprost" jeszcze w czwartek ma opublikować wspólny komunikat obu stron. Wobec tego sąd wyznaczył na 25 marca ostatnią rozprawę, na której pełnomocnik tygodnika ma wycofać powództwo (żądał w nim przeprosin i wpłaty na cel społeczny), a sąd ma umorzyć postępowanie.
W 2005 r. ówczesny prezydent powiedział, że decyzję o niestawieniu się przed sejmową komisją śledczą ds. PKN Orlen podjął, gdy przeczytał we "Wprost" artykuł pt. "Aleksander K. Z czego prezydent będzie się tłumaczył przed sejmową komisją śledczą ds. Orlenu". Były tam zdjęcia, na których wśród osób towarzyszących prezydentowi i jego żonie, jest oskarżony o korupcję lobbysta Marek Dochnal. Fotografie te - pisał tygodnik - dowodzą, że prezydent kłamał, mówiąc, że nie miał kontaktów z Dochnalem. "Niech żadna mutacja Urzędu Bezpieczeństwa nie stara się kierować losami Polski (...), ubecka gazeta po raz kolejny uczestniczy w rozrabianiu czołowego polityka" - mówił Kwaśniewski.
Poprzedni wydawca tygodnika i jego redaktorzy pozwali Kwaśniewskiego, żądając przeprosin oraz w sumie 150 tys. zł zadośćuczynienia na cel społeczny.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!