Dziennik Gazeta Prawana logo

Policjant zabił szaleńca z siekierą

5 listopada 2007, 23:19
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Horror na Opolszczyźnie. Młody mężczyzna biegał po podwórku, wymachując butlą gazową. Groził najbliższym. Gdy przyjechało pogotowie ratunkowe i policja, chwycił siekierę. Zranił sanitariusza i pielęgniarkę. Wtedy po broń sięgnął jeden z mundurowych. Zaczął strzelać. Ranny szaleniec zmarł.

Sceny jak z filmu grozy rozegrały się tuż przed południem w małej miejscowości na Opolszczyźnie. Na pogotowie zadzwonili przerażeni rodzice, których dorosły syn zaczął się zachowywać jak obłąkany. Natychmiast wysłano do nich karetkę i policyjny radiowóz.

Do wymachującego ciężką butlą gazową mężczyzny nie przemawiały ani prośby, ani groźby. Jednak naprawdę niebezpiecznie zrobiło się, gdy chwycił on siekierę. Szaleniec zranił sanitariusza i pielęgniarkę. Wtedy jeden z policjantów strzelił. Najpierw w powietrze, a potem do napastnika.

Ranny napastnik zmarł w drodze do szpitala.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj