Przeprosi profesora Miodka za "agenta"
Profesor Jan Miodek tryumfuje. Publicysta Grzegorz Braun będzie musiał przeprosić go za publiczne zarzucenie mu współpracy z tajnymi służbami PRL. Do tego zapłaci 20 tysięcy złotych fundacji Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową. To ostateczna decyzja. Wrocławski sąd odrzucił apelację dziennikarza od poprzedniego wyroku, także przyznającego rację językoznawcy.
- Kolejny astronom współpracował z SB
- Człowiek Wałęsy zaatakował dziennikarza
- Platforma pozwoli zajrzeć do teczki sąsiada
- Miodek spotykał się z SB tylko prywatnie
- Ma przeprosić Miodka za nazwanie go agentem
- Miodek musi jeszcze poczekać na proces
- Braun zawieszony za oskarżenie prof. Miodka
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Przepraszam prof. Jana Miodka za podanie w dniu 20 kwietnia 2007 r. we Wrocławiu nieprawdziwych informacji, że był on informatorem policji politycznej PRL". Takie oświadczenie ma opublikować Braun w lokalnych i ogólnopolskich mediach.
W kwietniu ubiegłego roku na antenie Radia Wrocław publicysta zarzucił Janowi Miodkowi współpracę z tajnymi służbami. Zakwestionował też jego prawo do wypowiadania się przeciw lustracji pracowników szkół wyższych.
Decyzja wrocławskiego sądu jest prawomocna. Profesor Miodek domagał się publicznych przeprosin oraz wpłaty przez pozwanego 50 tysięcy złotych na cel społeczny.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!