„Przybysze z Planety WEEE” to tytuł wystawy, która rozpocznie się w piątek w warszawskim centrum handlowym Reduta. WEEE to angielski skrót określający zużyty sprzęt elektroniczny (Waste Electrical and Electronic Equipment).

Problem gór elektrośmieci pojawił się wraz ze wzrostem popularności komputerów i wysypem taniej elektroniki produkowanej w Azji. Polacy zaczęli masowo wymieniać przestarzałe telewizory czy lodówki, ale jednocześnie starego sprzętu nie oddają do utylizacji. Unia Europejska wymaga od nas, aby zbierać 4 kg zużytego sprzętu na jednego mieszkańca. Tymczasem w Polsce zebraliśmy w 2007 roku tylko 0,71 kg na statystycznego Polaka.

Cała reszta ląduje na przydomowych śmietnikach, skąd trafia na wysypiska. Tutaj ze sprzętu deszcz wypłukuje szkodliwe substancje, które dostają się do wód gruntowych. Stąd prowadzi już krótka droga do ludzkiego organizmu, w którym szkodliwe substancje sieją spustoszenie. Najgroźniejsze z nich to rtęć, kadm, azbest, związki bromu.

Tymczasem zużyty sprzęt można oddać do profesjonalnej utylizacji i to za darmo. Punkty zbiórki znajdują się w każdej gminie (adresy tutaj) . O tym, że warto zawieść tam stary telewizor, przekonywać ma wystawa w Reducie. Zobaczymy na niej kilka robotów-kosmitów zbudowanych ze śmieci przez uczniów szkół podstawowych przy współpracy podkarpackiego Związku Komunalnego „Wisłok” i organizacji ElektroEko zajmującej się zbiórką odpadów. Wystawa potrwa do 5 kwietnia.