Masakra na polskich drogach
Tak źle na polskich drogach dawno nie było. Zginęło 65 osób, 801 jest rannych. Drogówka złapała prawie trzy tysiące pijanych kierowców. A ostatni wieczór długiego weekendu i powroty w korkach to prawdziwy koszmar. Policja prosiła o ostrożność. Apele trafiały w próżnię, jak zwykle.
- Fotoradary nie poprawią bezpieczeństwa na drogach
- Czy to on zabił posła PiS?
- Zabił się w skradzionym "maluchu"
- Tragiczny początek weekendu na drogach
- Na polskich drogach trwa masakra
- Tu staniesz w korkach jadąc na wczasy
- Polka walczy o życie po wypadku w Niemczech
- Dolny Śląsk: cztery osoby zginęły w wypadku
- Kiedy Polacy przestaną ginąć na drogach?
- Policja: Wiemy, jak wygrać z piratami
- Bunt wrocławian: chcą darmowych autobusów
- Śmiertelne żniwo zakrapianych świąt
- W tym BMW zginęło pięć osób
- Dwoje zabitych w karambolach pod Elblągiem
- Zabity i siedmioro rannych w wypadku busa
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wczorajszy dzień na polskich drogach był koszmarny. Powroty z długiego weekendu sprawiły, że na większości tras było bardzo ciasno. Na zakopiance utworzył się korek długości 15 kilometrów. Policjanci przez cały długi weekend radzili, żeby nie zwlekać z powrotem do domu do ostatniej chwili. Jak widać, na próżno.
Jazdę szczególnie w północno-wschodniej Polsce utrudniała także pogoda. Miejscami intensywnie padał deszcz, drogi były śliskie.
>>>W tym BMW zginęło pięć osób
Policja zatrzymała 2683 pijanych kierowców. W sumie podczas długiego weekendu doszło do 612 wypadków, w których zginęło 65 osób, a 801 zostało rannych. Dla porównania w ciągu czterech dni długiego weekendu w 2008 roku - w 455 wypadkach zginęło 39 osób, a 602 zostały ranne. Wówczas policja zatrzymała 1576 pijanych kierowców.
Najczęstszą przyczyną wypadków drogowych jest alkohol i nadmierna prędkość. Policja jak zwykle apelowała do kierowców o ostrożną jazdę, dostosowanie prędkości do warunków panujących na drogach oraz o niewyprzedzanie "na trzeciego". Jak zwykle też mało kto przejmował się apelami drogówki.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!