Sto złotych za donos na chuligana
Walka z chuliganami jest bardzo trudna. Zwłaszcza że Polacy zwykle odwracają głowy i udają, że nie widzą, jak wandale niszczą wszystko, co stanie im na drodze. Radny z Sosnowca ma jednak na to sposób. Aby zachęcić mieszkańców Sosnowca do wzywania policji, gdy pojawią się chuligani, chce... płacić za każdy donos - od 50 do 100 złotych.
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Mimo że radny Krzysztof Hałdus chce płacić za donosy, to twierdzi, że i tak miasto zaoszczędzi - pisze "Dziennik Zachodni". Bo nie trzeba będzie płacić za naprawianie np. zniszczonych przystanków czy studzienek kanalizacyjnych.
"Pieniądze będą wypłacane tylko za te informacje, dzięki którym uda się złapać chuliganów na gorącym uczynku, a publiczne mienie nie zostanie zniszczone" - tłumaczy Hałdus.
Ma nadzieję, że dzięki nagrodom finansowym mieszkańcy Sosnowca nie będą obojętnie patrzeć, jak ktoś rozrabia, i sięgną po telefon, by zawiadomić policję. Radny już złożył wniosek do prezydenta miasta w tej sprawie. Jednak ten uważa pomysł za nietrafiony.
"Donosicielstwo za pieniądze może być nadużywane" - mówi pełnomocnik prezydenta Sosnowca, Mateusz Rykała.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!