Dziennik Gazeta Prawana logo

Korupcja wyborcza. Zatrzymania CBA

2 lipca 2010, 12:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
CBA kosztuje 100 milionów rocznie
CBA kosztuje 100 milionów rocznie/Inne
Wyszukiwali chętnych do głosowania za pieniądze. Potem szli z nimi do lokalu wyborczego i pilnowali, gdzie stawiają krzyżyk. Jeśli poparli tego kandydata, którego mieli poprzeć, dostawali kilkadziesiąt złotych albo wódkę. CBA zatrzymało sześć osób zamieszanych w korupcję wyborczą.

Jak powiedział rzecznik Centralnego Biura Antykorupcyjnego Jacek Dobrzyński, funkcjonariusze ustalili, że podczas wyborów samorządowych w Chełmie, w listopadzie 2006 r., dochodziło do licznych przypadków wyborczej korupcji.

"Wszystko wskazuje na to, że osoby zatrzymane przez agentów Biura wyszukiwały chętnych do głosowania za pieniądze. Następnie przyprowadzały ich do lokali wyborczych i nakłaniały do głosowania na wskazanego kandydata. Za taką +przysługę+ wyborcy dostawali alkohol lub kilkadziesiąt złotych w gotówce" - powiedział.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Apelacyjna w Lublinie. Ma ono na celu m.in. ustalenie, ile było takich przypadków korupcji i czy cały proceder miał decydujący wpływ na wynik wyborczy.

Funkcjonariusze CBA zatrzymali w czwartek pięciu mężczyzn w wieku od 30 do 40 lat, którym postawiono zarzuty o charakterze korupcyjnym. Naczelnik wydziału ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji lubelskiej Prokuratury Apelacyjnej Andrzej Jeżyński powiedział, że w piątek do CBA zgłosił się szósty podejrzewany o korupcję wyborczą mężczyzna i prawdopodobnie w piątek przedstawione zostaną mu zarzuty.

Jeżyński nie ujawnił, o którego kandydata na prezydenta Chełma chodziło. Potwierdził tylko, że zarzuty korupcji dotyczą okresu obejmującego zarówno pierwszą, jak i drugą turę wyborów. Największa kwota, jaką podejrzani wręczali za głosowanie na wskazanego kandydata, to 50 zł.

Podejrzani mężczyźni są mieszkańcami Chełma, trzech z nich prowadzi działalność gospodarczą, pozostali pracują lub utrzymują się z prac dorywczych.

"Nie potrafimy jeszcze określić, ile było tych przypadków korupcji. Wiemy o kilku osobach, które przyjęły pieniądze i oddały głos zgodnie z sugestiami osób wręczających korzyści majątkowe. Będziemy chcieli poznać rzeczywistą skalę tego zjawiska" - dodał Jeżyński.

W drugiej turze wyborów prezydenta Chełma w 2006 r. wygrała Agata Fisz (SLD), która pokonała swojego kontrkandydata, ówczesnego prezydenta tego miasta, Krzysztofa Grabczuka (PO). Fisz otrzymała wtedy 386 głosów więcej niż Grabczuk.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj