Jak poinformował we wtorek PAP dyspozytor Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach (WUG), do podziemnego wstrząsu doszło ok. godziny 18. w ruchu Centrum połączonej kopalni Bobrek-Centrum.

Według informacji rzecznika Kompanii Węglowej Zbigniewa Madeja, mocny wstrząs miał miejsce na głębokości ok. 650 metrów. Poszkodowanych zostało trzech pracowników, osiemnastu kolejnych bezpiecznie wyjechało na powierzchnię.

Najpoważniejszych obrażeń - głowy - doznał pracownik nadzorujący roboty w tym rejonie. Dwóch pozostałych górników doznało złamania nogi i urazu barku. Wszyscy trzej poszkodowani zostali odwiezieni do szpitala.

Madej zaznaczył, że w nieformalnej górniczej dziesięciostopniowej skali wstrząs oszacowano wstępnie na "siódemkę". Zaraz po nim w rejonie wstrzymano wydobycie i rozpoczęto prace zabezpieczające. Eksploatacja zostanie wznowiona po decyzji kopalnianego zespołu do spraw tąpań. Wcześniej konieczna będzie m.in. wizja lokalna, która określi ew. zniszczenia.

Wstrząsy powodujące skutki pod ziemią lub na powierzchni nazywane są tąpaniami. Gdy jednak podziemne chodniki nie utracą swojej funkcjonalności, mówi się o odprężeniu górotworu (eksploatacja węgla skutkuje uwolnieniem się skumulowanej w górotworze energii). Podziemne wstrząsy trudno przewidywać, choć kopalnie mają swoje stacje sejsmologiczne.