Mężczyzna został zatrzymany w wyniku policyjnej obławy w kompleksie leśnym koło Andrespola. Mężczyzna leżał skulony w lesie, znalazł go pies tropiący - relacjonuje rzeczniczka łódzkiej policji podinsp. Joanna Kącka.

Znaleziono także samochód, którym mężczyzna mógł przez kilka godzin wozić dziewczynkę. Trwają badania śladów w aucie.

Julia została uprowadzona w poniedziałek po południu. Gdy wraz z koleżankami bawiła się w pobliżu swojego miejsca zamieszkania przy ul. Naruszewicza, podszedł do nich nieznany mężczyzna, który poprosił o pomoc w szukaniu psa. Julia odeszła z nieznajomym.

Okazało się, że dziewczynka wsiadła z mężczyzną do samochodu. Porywacz woził ją przez kilka godzin. Wieczorem wypuścił ją na osiedlu, na którym mieszka. Badania lekarskie wykazały, że 11-latka nie doznała obrażeń fizycznych.