Zerkam nerwowo do torebki. O nie, nie wzięłam paszportu! Będę musiała wrócić do domu, bo mnie przecież do samolotu nie wpuszczą. Uff, na szczęście jest. Patrzę na zegarek: może lepiej było wziąć taksówkę, niby mam jeszcze trzy godziny do odlotu, ale kontrole wciąż są strasznie długie. Cóż, po 11 września zdążyliśmy się do nich przyzwyczaić, a wiadomo – dodatkowo jesteśmy poza strefą Schengen, więc swoje trzeba odstać. Ale może taksówką wcale nie byłoby szybciej, Warszawa zakorkowana jest praktycznie przez cały dzień.

Podróż się ciągnie, zerkam na Facebooka w smartfonie: o, wszyscy dzielą się nowym wideo. Filmikiem o tym, jak wyglądałaby Polska, gdybyśmy 10 lat temu weszli do Unii. Nawet zabawny: Polacy w Londynie mówiący śmieszną mieszanką polskiego i angielskiego, Polacy we Francji odbierający pracę tamtejszym leniwym hydraulikom, Polacy w Hiszpanii nieprotestujący przeciwko bezrobociu, tylko pracujący zamiast Hiszpanów, Polacy w Niemczech, w Irlandii, w Norwegii. I na koniec obrazek z Polski: bez Polaków, bo wszyscy wyjechali. Może i rzeczywiście tak by było, gdyby granice były otwarte?

Jak Polska mogłaby wyglądać, gdyby 10 lat temu nie weszła do Unii Europejskiej? Cały tekst Sylwii Czubkowskiej i Jakuba Kapiszewskiego w elektronicznej wersji Magazynu DGP >>>

W magazynie DGP czytaj także: >>>Strachy na Lachy, czyli co się sprawdziło z eurosceptycznych haseł>>>