Jak informuje "Gazeta Wyborcza", ABW zatrzymała menedżera restauracji "Sowa i przyjaciele", w której nagrywano polityków, w tym rozmowę Bartłomieja Sienkiewicza z Markiem Belką.

Menedżer nie ma na razie postawionych żadnych zarzutów. Decyzje w jakim charakterze będzie występował dopiero mają zapaść.

Jak z kolei podaje portal tvn24 podaje, że Łukasz N. wcześniej pracował w restauracji, która była popularnym miejscem spotkań polityków PO. Dwa lata temu lokal był przebojem wśród najważniejszych osób w państwie. Dziennikarze kolorowej prasy opisywali m.in wizyty w niej premiera Donalda Tuska z Januszem Palikotem, czy Radosławem Sikorskim - czytamy na stronie tvn24.pl.

Rzecznik ABW wyjaśnia, że od soboty trwają działania związane z wyjaśnieniem okoliczności sprawy.

Na podstawie analizy zebranych materiałów oraz wniosku jednej z osób i we współpracy z prokuraturą ABW rozpoczęła przeszukania kilku wytypowanych miejsc celem zabezpieczenia materiału mogącego stanowić dowód w sprawie - powiedział Maciej Karczyński.

CZYTAJ TAKŻE: Kto nagrał Marka Belkę i Bartłomieja Sienkiewicza? "Ustaliliśmy kilka adresów">>>