Jeszcze w środę zostanie skierowany do sądu wniosek o aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące.

Jak dowiedziało się Radio ZET - jego żona prawdopodobnie wiedziała o gwałcie, ale nie wezwała policji. Małżeństwo zostało zatrzymane i usłyszało zarzuty.

37-latek będzie sądzony za gwałt i dopuszczenie się innych czynności seksualnych. Jego żona za spowodowanie zagrożenia życia dziecka. Obrażenia były kilkudniowe, więc ciotka musiała je widzieć, a mimo to nie udzieliła dziecku pomocy.

Do sądu trafił wniosek o trzymiesięczny areszt dla małżeństwa. Dalej sprawą zajmie się sąd. Mężczyźnie grozi do 12, a kobiecie do 5 lat więzienia.

Jak poinformowała lokalna policja  Jacek S. przyznał się do winy już podczas pierwszego przesłuchania na komendzie, wkrótce po zatrzymaniu. Nie był wcześniej karany, a w jego domu nie było interwencji związanych z przemocą w rodzinie.

Policję o zgwałconym niemowlęciu poinformował lekarz dyżurny ze Szpitala Miejskiego w Elblągu, gdzie w nocy z poniedziałku na wtorek trafiła dziewczynka. Niemowlę jest w szpitalu razem z matką. Stan dziewczynki jest stabilny.