Zginął osobisty ochroniarz Jaruzelskiego
Według radia TOK FM, oficerem Biura Ochrony Rządu, który zginął w wypadku drogowym na Mazurach, był osobisty ochroniarz generała Jaruzelskiego. Jego bmw zderzyło się z samochodem dostawczym. Zginęli oficer i pasażer - pracownik ośrodka wczasowego. Pozostaje zagadką, dlaczego kierowca jechał tą drogą. "Powinien być gdzie indziej" - mówi rzecznik BOR.
- Kaczyński złapany na fotoradar
- Autobus wjechał prosto pod pociąg
- Oficerami BOR zostawali w 11 dni
- BOR-owcy już nie będą lokajami
- Mandat dla ochroniarza prezydenta
- Taxi-BOR na każde wezwanie
- Pijani BOR-owcy rozrabiali w Szczecinie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Ofiary wypadku to oficer Biura Ochrony Rządu i pracownik Ośrodka Rekreacyjno-Wypoczynkowego Wojska Polskiego <Omulew> w miejscowości Czarny Piec na Mazurach" - potwierdza rzeczniczka warmińsko-mazurskiej policji, Anna Siwek. Ranny kierowca samochodu dostawczego trafił do szpitala.
"Nie wiemy skąd i dokąd jechało auto BOR, ponieważ w tym czasie to auto powinno być gdzie indziej. Na Mazurach, ale nie w tym miejscu" - mówi PAP rzecznik prasowy Biura Ochrony Rządu, Dariusz Aleksandrowicz.
Auta zderzyły się tuż po godzinie 10:30, kilometr za wsią Jedwabno na drodze nr 58.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!