Według radia TOK FM, oficerem Biura Ochrony Rządu, który zginął w wypadku drogowym na Mazurach, był osobisty ochroniarz generała Jaruzelskiego. Jego bmw zderzyło się z samochodem dostawczym. Zginęli oficer i pasażer - pracownik ośrodka wczasowego. Pozostaje zagadką, dlaczego kierowca jechał tą drogą. "Powinien być gdzie indziej" - mówi rzecznik BOR.
"Ofiary wypadku to oficer Biura Ochrony Rządu i pracownik Ośrodka Rekreacyjno-Wypoczynkowego Wojska Polskiego <Omulew> w miejscowości Czarny Piec na Mazurach" - potwierdza rzeczniczka warmińsko-mazurskiej policji, Anna Siwek. Ranny kierowca samochodu dostawczego trafił do szpitala.
"Nie wiemy skąd i dokąd jechało auto BOR, ponieważ w tym czasie to auto powinno być gdzie indziej. Na Mazurach, ale nie w tym miejscu" - mówi PAP rzecznik prasowy Biura Ochrony Rządu, Dariusz Aleksandrowicz.
Auta zderzyły się tuż po godzinie 10:30, kilometr za wsią Jedwabno na drodze nr 58.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane