Policja zabrała pana młodego ze ślubu
Ślub to zazwyczaj najszczęśliwsza chwila dla pary, która się pobiera. Tym razem zaślubiny były smutne, bo panna młoda wiedziała, że tuż po nałożeniu obrączki na palec swojego ukochanego, będzie musiała się z nim na dłuższy czas pożegnać. 23-latek został zatrzymany już na zakrystii kościoła w Skokach, tuż po ślubie, bo zamiast odbywać karę więzienia, ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości.
- Policjanci odpowiedzą za śmierć studentów
- Skazany na śmierć bierze ślub
- Wesele zamieniło się w stypę
- Zakuł syna w łańcuchy, bo źle się ożenił
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Policjanci dostali informację, że poszukiwany już przez nich od jakiegoś czasu młodzieniec właśnie staje na ślubnym kobiercu. I choć pan młody ich nie zapraszał, funkcjonariusze pojawili się w kościele.
"Po zaślubinach funkcjonariusze przejęli świeżo upieczonego małżonka w zakrystii. Pozwolili mu dopełnić formalności związanych z zawartym ślubem po czym zabrali go ze sobą" - powiedziała Anna Furmanowska z poznańskiej policji.
23-letni Kajetan W. skazany na karę dwóch lat więzienia za handel narkotykami ukrywał się przez stróżami prawa przez kilka ostatnich miesięcy.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!