Kibice nie pojadą autostradami na Euro 2012
Koniec marzeń o nowych autostradach na Euro 2012. Przez co najmniej półtora roku nie ruszy budowa żadnej drogi dofinansowywanej przez Unię Europejską. Okazuje się, że mamy prawo sprzeczne z normami UE - alarmuje "Rzeczpospolita".
- W 2011 pojedziemy autostradą z Gdańska do Torunia
- Brakuje nam tysiąc kilometrów dobrych dróg
- Jesteśmy gotowi zastąpić Ukarinę
- Czy Unia każe nam rozebrać autostrady
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Generalny dyrektor dróg krajowych i autostrad, na polecenie Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, wysłał do wszystkich oddziałów pismo nakazujące wstrzymanie się z występowaniem o pozwolenie na budowę dróg współfinansowanych przez UE - pisze "Rz". Może to dotyczyć całego programu autostradowego, za który odpowiada państwo.
Wszystko dlatego, że nasze prawo, na podstawie którego dotychczas powstawały drogi i autostrady, jest sprzeczne z normami Unii Europejskiej. Dostosowanie go potrwa wiele miesięcy. "Gdybyśmy dalej budowali na obecnych zasadach, Unia mogłaby odmówić współfinansowania tych inwestycji" - pisze "Rz". A tylko na drogowe projekty podstawowe, czyli te, które rząd wskazał jako kluczowe dla infrastruktury kraju, w ciągu najbliższych sześciu lat mamy dostać z UE 36 mld zł.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!