"Lekarz przechodzi w tej chwili terapię tlenową w komorze hiperbarycznej. Jego stan jest ciężki, ale stabilny" - mówi DZIENNIKOWI Zdzisław Czekierda, rzecznik szpitala wojskowego, w którym przebywa ranny. Terapia ma przyspieszyć leczenie ran nóg.

Andrzej Nabzdyk, który od momentu wypadku przebywał w stanie śpiączki farmakologicznej, jest powoli z niej wybudzany. "Przestano mu już podawać środki nasenne, ale jeszcze jest nieprzytomny. Jak mówią lekarze organizm musi się <wypłukać>. Oczekujemy, że jutro odzyska przytomność" - mówi Czekierda.

Do katastrofy śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego doszło we wtorek podczas akcji ratunkowej. Załoga miała pomóc rannym w karambolu na autostradzie A4, gdzie zderzyło sie około 20 samochodów.

W wypadku zginął pilot i pielęgniarz, uratował się jedynie lekarz. Jak ustaliła Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych przyczyną katastrofy było nagłe załamanie pogody – gęsta mgła i śnieżyca.