Dziennik Gazeta Prawana logo

Ratunkowy Mi-2 był sprawny

17 marca 2009, 12:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pogoda to główna przyczyna katastrofy śmigłowca Mi-2 Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który rozbił się w lutym - wynika ze wstępnych wyników komisji badającej ten wypadek. Pilot wpadł we mgłę i nie mógł zorientować się w położeniu ziemi przykrytej grubą warstwą śniegu.

"Załamanie pogody mogło być przyczyną katastrofy. Po wleceniu we mgłę na tle białego śniegu pilot musiał natychmiast przejść na pilotowanie według przyrządów i opuścić rejon złej pogody" - mówił w TVN 24 szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Edmund Klich. "Pilot śmigłowca był w trakcie tego manewru" - powiedział Klich. Komisja ustaliła też, że śmigłowiec był w chwili wypadku sprawny.

>>>Zginęli, lecąc na ratunek

Do katastrofy doszło 17 lutego, kiedy śmigłowiec LPR leciał na ratunek do ofiary wypadku na autostradzie A4 w okolicach Budziszowa Wielkiego niedaleko Wrocławia, gdzie w gęstej mgle zderzyło się dziesięć aut. Śmigłowiec jednak rozbił się pod koniec lotu tuż przed podejściem do lądowania. Zginął pilot i sanitariusz, a lekarz Andrzej Nabzdyk został ciężko ranny.

>>>Piloci pogotowia latają na granicy ryzyka

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj