Lekarz ranny w katastrofie śmigłowca odzyskał przytomność i zaczął mówić. Na razie pojedyncze słowa, ale specjaliści są zdania, że tak szybkie odzyskanie mowy to dobry znak.
Andrzej Nabzdyk, który przebywa w szpitalu wojskowym we Wrocławiu, wraca do zdrowia. Wczoraj lekarze wybudzili go ze śpiączki farmakologicznej, dziś zaczął mówić. "Są to co prawda pojedyncze wyrazy, nieskładne zdania, ale to bardzo ważne, że tak szybko po wypadku odzyskał mowę" - stwierdził rzecznik Wojskowego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu Zdzisław Czekierda.
Pacjent cały czas poddawany jest zabiegom w komorze hiperbarycznej - zbiorniku, w którym na ciało działa wysokie ciśnienie, co przyspiesza proces gojenia ran. Nabzdyk na zabiegi jest przewożony do Akademickiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|