Unia Europejska przygotowuje zmiany, które mogą sprawić, że już w najbliższych latach zakup kwiatów w markecie czy centrum ogrodniczym będzie wyglądał inaczej niż dotychczas.
UE bierze pod lupę kolejny plastikowy produkt
Po ograniczeniu jednorazowych reklamówek i plastikowych sztućców przyszedł czas na następny, mniej oczywisty element codzienności — plastikowe doniczki wykorzystywane przy sprzedaży roślin ozdobnych.
Zgodnie z zapowiedziami Komisji Europejskiej do 2030 roku mają one zostać zakwalifikowane jako jednorazowe opakowania i stopniowo wycofywane z rynku. Oznacza to poważną zmianę nie tylko dla producentów, ale również dla milionów klientów kupujących kwiaty do domu, na balkon czy do ogrodu.
W praktyce chodzi o ograniczenie plastiku, który po krótkim czasie użytkowania bardzo często trafia do kosza, a następnie do środowiska. Zmiana oznacza konieczność przebudowania całego systemu: od produkcji, przez magazynowanie, aż po sprzedaż i dostawy do sklepów.
Co może zastąpić plastikowe doniczki?
Zakaz wymusi poszukiwanie alternatyw. Wśród rozważanych rozwiązań pojawiają się m.in.:
- doniczki kompostowalne wykonane z włókien roślinnych,
- papierowe i kartonowe osłonki,
- pojemniki z materiałów biodegradowalnych,
- systemy doniczek wielokrotnego użytku,
a nawet powrót do klasycznej terakoty.
Każda z tych opcji ma jednak swoje ograniczenia. Doniczki ekologiczne bywają droższe, gorzej znoszą wilgoć, a cięższe materiały utrudniają transport. Z kolei system zwrotów wymaga sprawnej logistyki i zaangażowania klientów.
Dlaczego UE zdecydowała się na taki krok?
Komisja Europejska podkreśla, że celem zmian jest ograniczenie rosnącej góry plastikowych odpadów. Zgodnie z założeniami Europejskiego Zielonego Ładu Unia chce stopniowo przechodzić na gospodarkę obiegu zamkniętego i promować produkty, które można ponownie wykorzystać lub bezpiecznie zutylizować.
Impulsem do działań były niepokojące dane środowiskowe. Przez lata obserwowano, że nawet 85 proc. śmieci znajdowanych na europejskich wybrzeżach stanowiły odpady z plastiku. Dziś ograniczenia dotyczące jego produkcji lub użycia wprowadziło już około 90 państw na świecie.
Zmiana, której trudno będzie uniknąć
Choć plastikowe doniczki wydają się drobnym elementem codzienności, dla Unii Europejskiej są kolejnym symbolem nadmiernej produkcji odpadów. Nadchodzące lata mogą przynieść prawdziwą rewolucję w sklepach ogrodniczych i marketach. Dla jednych będzie to kłopot, dla innych krok w stronę bardziej odpowiedzialnej konsumpcji. Jedno jest pewne — sposób, w jaki kupujemy kwiaty, już wkrótce może wyglądać zupełnie inaczej niż dziś.