Dziennik Gazeta Prawana logo

Prymas: Cały świat mówi dziś o Katyniu

11 kwietnia 2010, 20:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prymas: Cały świat mówi dziś o Katyniu
Inne
Prezydent Lech Kaczyński leciał do Katynia, by ocalić prawdę - mówił, podczas mszy świętej w gnieźnieńskiej katedrze prymas Polski, arcybiskup Henryk Muszyński. Jednak po śmierci wszystkich pasażerów TU-154 jest szansa, by doprowadzić do prawdziwego pojednania między Polakami a Rosjanami.

Prymas Polski abp Henryk Muszyński odprawił w niedzielę w gnieźnieńskiej katedrze eucharystię w intencji ofiar katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem. Jak zaznaczył w homilii, dzięki katastrofie o bolesnej prawdzie mordu katyńskiego mówi dziś cały świat.

"Oto pytanie tragiczne: czy tak wiele osób musiało zginąć, by ocalić tę tragedię naszego narodu, tragedię pamięci niesprawiedliwie pomordowanych" - pytał prymas w trakcie mszy św. "Wszyscy zadajemy sobie pytanie, jak to było możliwe, dlaczego do największego dramatu ostatniej wojny został dołączony nowy dramat niewinnej śmierci elit politycznych i duchowych naszego narodu. Po ludzku, przyznam, nie dziwię się, że u niektórych z nas ta tragedia może rodzić bunt lub niekiedy nawet popychać do rozpaczy. Bądźmy ostrożni w ferowaniu wyroków przeciwko Bogu i ludziom" - powiedział.

Prymas zwrócił uwagę na zbieżność daty tragedii - wigilii niedzieli Miłosierdzia Bożego z dniem śmierci Jana Pawła II. "Podobnie jak pięć lat temu w obliczu śmierci Jana Pawła II śpiewamy, nawet przez łzy, paschalne Alleluja. Inaczej być nie może, bośmy uwierzyli Zmartwychwstałemu" - powiedział.

Według niego, osoby, które wyruszyły z prezydentem Kaczyńskim do Katynia leciały tam, "by ocalić pamięć i prawdę, które zostały skazane na zapomnienie". "Całe życie pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego jest wymownym świadectwem wysiłku i troski o wierność prawdzie Chrystusowej i wierność prawdzie historii o zbrodniach, które zostały dokonane w przeszłości: przemilczanych, zakłamanych przez dziesiątki lat i skazanych na zapomnienie" - powiedział.

Prymas zauważył, że tragedia rodzi spontaniczne znaki solidarności zarówno pomiędzy przywódcami politycznymi, jak i pomiędzy narodem polskim i rosyjskim. Jak stwierdził "od dziesiątek lat żyliśmy obok siebie oddzieleni, w poczuciu ran i krzywd zadanych sobie wzajemnie".

"Tragiczny wypadek w Smoleńsku jest dla nas jakimś dramatycznym wezwaniem do podjęcia nowych wysiłków na rzecz budowania pełniejszej wspólnoty zarówno w wymiarze narodowym, jak i z naszymi bezpośrednimi sąsiadami" - powiedział.

W trakcie mszy św. w gnieźnieńskiej katedrze na ołtarzu stanął kielich - dar prezydenta Kaczyńskiego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj