Dziennik Gazeta Prawana logo

"ABW była przy zabezpieczaniu rzeczy ofiar"

29 kwietnia 2010, 15:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sekretarz Kolegium ds. Służb Specjalnych Jacek Cichocki zapewnił w Sejmie, że przy zabezpieczaniu przedmiotów osobistych ofiar katastrofy pod Smoleńskiem, obecni byli przedstawiciele Żandarmerii Wojskowej oraz funkcjonariusze ABW.

Cichocki podkreślił, że zarówno prokuratura polska, jak i rosyjska, bardzo szybko wszczęły śledztwa ws. katastrofy pod Smoleńskiem. "To oznaczało, że wszelkie działania także oględziny, zbieranie przedmiotów i ich zabezpieczanie miały charakter procesowy" - mówił Cichocki.

Zaznaczył, że w procesie zabezpieczania przedmiotów należących do ofiar katastrofy uczestniczyli uprawnieni funkcjonariusze Żandarmerii i ABW. Pierwsze przedmioty - jak mówił - były zbierane w niedzielę rano.

Przedmioty osobiste ofiar - kontynuował Cichocki - zostały przekazane rodzinom. "Natomiast wszystkie nośniki magnetyczne, czyli telefony komórkowe, kamery, laptopy zostały zabezpieczone jako dowody w śledztwie, przekazane do ABW, w celu dalszej analizy" - powiedział.

Celem tej analizy - mówił Cichocki - nie jest treść tego, co znajduje się w tych urządzeniach tylko sprawdzenie, czy nie ma w nich materiałów, które mogłyby pomóc w ustaleniach prowadzonych przez prokuraturę.

Poinformował, że telefon prezydenta Lecha Kaczyńskiego znaleziony na miejscu katastrofy został przekazany za pomocą ambasady.

Cichocki nawiązał także do wejścia funkcjonariuszy ABW do pokoi poselskich ofiar w dzień po wypadku. Tłumaczył, że jedynym celem tego działania było pozyskanie materiału DNA, potrzebnego do identyfikacji ofiar. "W pokojach zabezpieczono wyłącznie przedmioty mogące zawierać materiał biologiczny, czyli przedmioty takie jak szczoteczki, grzebienie" - powiedział.

Jak mówił, przy wszystkich czynnościach obecny był pracownik hotelu poselskiego. Funkcjonariusze weszli do 10 pokoi.

Cichocki odniósł się także do pytań opozycji ws. uzyskania przez rząd zdjęć satelitarnych NATO. "Służby podległe Ministerstwu Obrony skorzystały z możliwie jak najszybszego trybu otrzymania zdjęć satelitarnych od jednego z krajów NATO-wskich i one zostały nam niezwłocznie przekazane" - powiedział.

Dodał, że jeśli komisja lub prokuratura, prowadzące śledztwo ws. wypadku, zwrócą się o te zdjęcia, to zostaną im przekazane.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj