W pierwszej kolejności do opinii publicznej ma dotrzeć stenogram z rozmów z kabiny pilotów.
"Mając na uwadze jak wiele spekulacji, niedomówień, insynuacji narosło wokół zapisów z czarnych skrzynek i okoliczności wypadku, wszystko wskazuje na to, że po tym jak Rada zapozna się z zapisami i stenogramami, te stenogramy zostaną upublicznione. (...) To wszystko co otrzymaliśmy od Rosjan prawdopodobnie - bo chciałbym jeszcze z ostateczną decyzją zaczekać, będzie to ostateczna decyzja pana premiera - pełny zapis bez żadnych ograniczeń trafi do opinii publicznej" - powiedział Graś, który rozmawiał z dziennikarzami w trakcie posiedzenia Rady.
Poinformował też, że we wtorek rano "Obaj potwierdzili, że są zwolennikami pełnego odtajnienia i ujawnienia zapisów z czarnych skrzynek" - zaznaczył rzecznik rządu.
, który zawiera zarówno rozmowy wewnątrz kabiny, rozmowy z wieżą kontrolną, jak i z załogą samolotu Jak, który wcześniej 10 kwietnia wylądował w Smoleńsku.
"Wszystkie stenogramy - o ile wiem - dokładnie w takiej wersji, w jakiej zostały przywiezione zostaną upublicznione. Nikt nie dokonywał na nich - ani nie będzie dokonywał żadnych zmian" - zapewnił rzecznik. "Dlatego, że zdajemy sobie sprawę, że każda ingerencja, każde zaczernienie tekstu wywołałoby kolejną falę podejrzeń" - dodał.
aby był on słyszalny dla wszystkich. Dodał, że według ekspertów potrzeba od tygodnia do dwóch tygodni zanim skrzynki "zostaną odszumione i wszystkie zakłócenia zostaną wyczyszczone".
"Wszystko wskazuje na to, że decyzja o upublicznieniu nastąpi natychmiast po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego (posiedzenie zakończyło się po godz. 13). Rozumiemy bardzo trudną sytuację, - - ale tutaj dobrem nadrzędnym jest jawność i przecięcie tej fali insynuacji, która narosła wokół zapisów z czarnych skrzynek" - mówił rzecznik.
Rzecznik rządu zapewnił też, że
"Podkreślaliśmy wielokrotnie, że zarówno po stronie polskiej jak i rosyjskiej jest wola i przekonanie, że dla dobra sprawy wszystko co w niej można ujawnić zostanie ujawnione" - zaznaczył Graś. j. Stanowi on m.in., że władze odpowiedzialne za wymiar sprawiedliwości mogą zdecydować, że ujawnienie zapisów m.in. rejestratorów pokładowych jest ważniejsze niż negatywne skutki, które mogą wynikać z takiego działania.