Dziennik Gazeta Prawana logo

"Załoga była bezradna. Coś było popsute"

2 czerwca 2010, 10:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
quot;Czarne skrzynki najpierw dla rodzinquot;
quot;Czarne skrzynki najpierw dla rodzinquot;/Inne
Prezesa PiS nie satysfakcjonują opinie ekspertów o błędach załogi prezydenckiego samolotu, który roztrzaskał się pod Smoleńskiem. Jarosław Kaczyński tak odczytuje zapis rozmów z kokpitu z ostatniej fazy lotu: "Wydaje się, że w tym momencie załoga była już bezradna. Coś było popsute" - powiedział.

Jarosław Kaczyński, uważa, że z ujawnionych we wtorek stenogramów rozmów pilotów Tu-154, który rozbił się pod Smoleńskiem, "nic nie wynika". Prezes PiS powtórzył, że śledztwo ws. przyczyn katastrofy powinno być przekazane Polsce.

W opinii prezesa PiS, kandydata w wyborach prezydenckich, sprawa katastrofy prezydenckiego samolotu nadal jest "całkowicie niewyjaśniona".

"Przeczytałem te stenogramy dzisiaj w nocy i z nich, tak naprawdę, nic nie wynika. Wynika tylko, że przy samym końcu coś się musiało stać, bo komunikaty były jednoznaczne i nie podejmowano decyzji, albo nie można było podjąć decyzji, które ten samolot by uratowały" - powiedział w środę Kaczyński radiu RMF FM. "Mówię o tych momentach, gdzie były już bardzo wyraźne ostrzeżenia i żadnego działania, które by zmieniło sytuację" - wyjaśnił.

Dlatego J. Kaczyński uważa, że ujawnienie stenogramów "dało wielki znak zapytania".

Pytany, czy należało czekać z ujawnieniem stenogramów, J. Kaczyński podkreślił, że "takie rzeczy trzeba ujawniać, czym szybciej, tym lepiej". "Tylko należy dążyć do tego, i to powinni robić Polacy, a nie Rosjanie, żeby tę sprawę naprawdę wyjaśnić. Ja po przeczytaniu tego w dalszym ciągu uważam ją (sprawę) za całkowicie niewyjaśnioną" - powiedział.

Zdaniem prezesa PiS ciągle istnieje pytanie, dlaczego podjęto decyzję o lądowaniu mimo złych warunków pogodowych. "To jest kwestia już nie tylko takiej czy innej oceny, ale po prostu pragmatyki, a nawet prawa karnego" - uważa Kaczyński.

Czytaj dalej...


Także podczas spotkania z dziennikarzami w środę po południu w Bydgoszczy prezes PiS mówił, że stenogramy "w gruncie rzeczy niczego nie wyjaśniają". "Nie wiadomo, dlaczego mimo informacji, że pogoda nie powala na lądowanie podjęto tę próbę. Nie wiadomo co się działo w ostatniej fazie lotu, gdzie wszystkie czynniki nakazywały podjąć decyzję, żeby samolot zaczął lecieć do góry" - podkreślił.

"Wydaje się, że w tym momencie załoga była już bezradna. Taki wniosek bym wyciągnął. Czyli, że było coś niedobrze, coś było popsute" - dodał.

Jarosław Kaczyński podkreślił, że polskie władze powinny zwrócić się do Rosji o przekazanie Polsce śledztwa ws. katastrofy prezydenckiego samolotu. "Nie jest ciągle za późno. Do tego jest podstawa w konwencji chicagowskiej. Można także wykorzystywać porozumienie z 1993 roku" - przekonywał.

"Nie przyjmuję do wiadomości tego tłumaczenia, które przedstawia premier Donald Tusk, że to miałoby pogorszyć stosunki polsko-rosyjskie. To jest tłumaczenie, którego suwerenne państwo w takiej sytuacji, gdzie ginie 96 obywateli, w tym prezydent, przyjęte być po prostu nie może" - powiedział. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj