Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosja drażni Mołdawię? Fałszywe alarmy bombowe paraliżują lotnisko w Kiszyniowie

5 sierpnia 2022, 13:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lotnisko w Kiszyniowie
<p>Lotnisko w Kiszyniowie</p>/shutterstock
"Liczne w ostatnich tygodniach fałszywe alarmy bombowe w Mołdawii, dotyczące głównie strategicznych dla funkcjonowania kraju obiektów, pochodzą z Rosji i Białorusi" - powiedziała w piątek mołdawska premier Natalia Gavrilita powołując się na wnioski z policyjnego dochodzenia.

Szefowa rządu wyjaśniła w rozmowie z Radiem Moldova, że kierowany przez nią gabinet zgłosił się już do władz obu tych państw prosząc o podjęcie walki z procederem utrudniającym funkcjonowanie mołdawskich instytucji.

Gavrilita zaznaczyła, że mołdawskie służby nie mają pewności, czy autorzy fałszywych alarmów przebywają na terytorium Rosji i Białorusi, gdyż - jak stwierdziła - “danymi adresów z komputera można manipulować”. -  - dodała premier.

Wraz z rozpoczęciem wojny na Ukrainie w sąsiedniej Mołdawii wzrosła liczba fałszywych alarmów bombowych. Najwięcej z nich, kilkadziesiąt, zanotowano w lipcu w porcie lotniczym w Kiszyniowie. Wskutek fałszywych alarmów tylko w ubiegłym miesiącu odwołano lub zostało opóźnionych kilkaset lotów odbywających się do lub z Kiszyniowa. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj