Szefowa rządu wyjaśniła w rozmowie z Radiem Moldova, że kierowany przez nią gabinet zgłosił się już do władz obu tych państw prosząc o podjęcie walki z procederem utrudniającym funkcjonowanie mołdawskich instytucji.
Gavrilita zaznaczyła, że mołdawskie służby nie mają pewności, czy autorzy fałszywych alarmów przebywają na terytorium Rosji i Białorusi, gdyż - jak stwierdziła - “danymi adresów z komputera można manipulować”. - - dodała premier.
Wraz z rozpoczęciem wojny na Ukrainie w sąsiedniej Mołdawii wzrosła liczba fałszywych alarmów bombowych. Najwięcej z nich, kilkadziesiąt, zanotowano w lipcu w porcie lotniczym w Kiszyniowie. Wskutek fałszywych alarmów tylko w ubiegłym miesiącu odwołano lub zostało opóźnionych kilkaset lotów odbywających się do lub z Kiszyniowa.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.