Dziennik Gazeta Prawana logo

"Akcja Kutschera". 72 lata od brawurowego wykonania wyroku śmierci na "kacie Warszawy"

1 lutego 2016, 06:43
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Maria Stypułkowska-Chojecka, pseudonim Kama (w środku), w czasie Powstania Warszawskiego. Wraz z drugą sanitariuszką opatruje rannego żołnierza AK z batalionu "Parasol". Ranny to Krzysztof Palester, pseudonim Krzych. Zdjęcie wykonane przy barykadzie na ulicy Wareckiej, przy Nowym Świecie
Maria Stypułkowska-Chojecka, pseudonim Kama (w środku), w czasie Powstania Warszawskiego. Wraz z drugą sanitariuszką opatruje rannego żołnierza AK z batalionu "Parasol". Ranny to Krzysztof Palester, pseudonim Krzych. Zdjęcie wykonane przy barykadzie na ulicy Wareckiej, przy Nowym Świecie/Wikimedia Commons
To była najbardziej spektakularna akcja polskiego podziemia. 1 lutego w 1944 roku w centrum okupowanej Warszawy od kul żołnierzy Armii Krajowej zginął Franz Kutschera. To on wprowadził w stolicy terror, organizował masowe, uliczne egzekucje i łapanki.

Wyrokiem sądu Polskiego Państwa Podziemnego Kutschera został skazany na śmierć - wyjaśnia Mirosław Czado z Muzeum Powstania Warszawskiego. Znany z okrutnych działań postanowił wprowadzić swoje metody na terenie Warszawy. Każdego tygodnia rozstrzeliwano 300 osób - dodaje pracownik muzeum.

Historycy uważają, że należy mówić o "akcji" Kutschera, a nie o "zamachu". Dlaczego? Jak tłumaczą sami uczestnicy akcji, że zamach to może być na prezydenta Kennedy'ego, a na Kutscherę wydano wyrok śmierci i trzeba było go wykonać. Zamach to akcja nielegalna. Akcja na Kutscherę była przygotowana w najdrobniejszych szczegółach i trwała 1 minutę i 40 sekund.

Akcja AK była wyraźnym sygnałem, że Polskie Państwo Podziemne nie godzi się na terror w Warszawie. Wraz ze śmiercią Franza Kutschery Niemcy zaniechali takich metod. Następca Kutschery w Warszawie mówił, że nie chce skończyć tak jak jego poprzednik.

W akcji wzięło udział 9 żołnierzy i 3 łączniczki. Samochód z Franzem Kutscherą miał do przejechania zaledwie 140 metrów. Na tym odcinku trasy żołnierze AK doprowadzili do zderzenia z innym pojazdem. jeden z żołnierzy podszedł do auta szefa gestapo i oddał kilka strzałów do Kutschery. Wszystko działo się pod oknami dowództwa SS.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj