Dziennik Gazeta Prawana logo

To jego obciążyli za śmierć Przemyka. "Chcieli wykończyć całą moją rodzinę"

14 maja 2013, 16:58
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Sądowe akta ws. sprawy Grzegorza Przemyka
Sądowe akta ws. sprawy Grzegorza Przemyka/Agencja Gazeta
"Chcieli wykończyć całą moją rodzinę, poczynając od braci, teściów, kończąc na moim sześcioletnim synku, którego miał przejechać samochód" - wyznał w rozmowie z RMF FM Michał Wysocki, sanitariusz, który pod naciskiem SB wziął na siebie winę za śmierć Grzegorza Przemyka, 18-letniego maturzysty pobitego 30 lat temu przez funkcjonariuszy MO.

Wysocki czuje się ofiarą historii i człowiekiem, który znalazł się na niewłaściwym miejscu o niewłaściwej porze. Podczas przesłuchań przez SB przyznał się, że niechcący nadepnął na brzuch Grzegorza Przemyka, co miało spowodować śmierć chłopaka.

- opowiadał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło RMF FM
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj