Roman Giertych domagał się przeprosin za komentarze, które ukazały się w
sieci pod artykułem z 2010 r. na stronie fakt.pl. Proces przegrał.
To oznacza, że wydawca internetowego wydania "Faktu" nie musi przepraszać byłego polityka LPR i adwokata Romana Giertycha.
"Ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną znosi odpowiedzialność wydawców za bezprawne wpisy, jeśli o nich nie wiedzieli", podaje gazeta.pl. "A ma dowodów na to, że wydawca o nich wiedział, a tylko wtedy mógłby za nie odpowiadać".
Artykuł w 2010 roku ukazał się pod pt. "Giertych chce odebrać immunitet Kaczyńskiemu".
CZYTAJ TEŻ: Nauczyciele będą protestować: Za Giertycha pusta micha, za Rostkowskiej... >>>
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło gazeta.pl
Zobacz
|