Tekst "Klękam na oba kolana" ukazał się w "Dużym Formacie", dodatku do poniedziałkowej "Gazety Wyborczej". Bryske opisuje w nim, jak wstąpiła do ONR, jak wygląda organizacja działań, a także np. finansowanie.
Jak wynika z artykułu, pieniądze wyłożył np. poseł PiS Bartłomiej Wróblewski - dofinansował np. wyjazd lokalnych przedstawicieli ONR na odbywający się w Warszawie 11 listopada Marsz Niepodległości.
Do tych informacji odniósł się sam zainteresowany. W rozmowie z PAP przyznał, że choć wsparł wyjazd "młodzieży narodowej z Poznania", to jednak - według niego - nie było to wsparcie bezpośrednio ONR. - – przekonywał.
Zaznaczył, że jego pomoc finansowa pochodzi ze środków prywatnych. - – dodał.
W reportażu pada z kolei sformułowanie, że "to nie jego zarobione pieniądze, tylko partii, więc nie miał z tym problemu".
Po południu poseł wysłał do mediów oświadczenie, w którym pisze, że też np. że w tym roku finansował między innymi pokaz filmu "Wołyń" dla Kresowiaków czy wyjazd rekonstruktorów Poznańskiego Czerwca '56 na Święto Wojska Polskiego do Warszawy.
Marsz Niepodległości jest cenną inicjatywą, która łączy wielu Polaków niejednokrotnie o bardzo różnych od siebie poglądach. Nie oznacza to, że zgadzam się z wszystkimi poglądami wszystkich uczestników. W szczególności obce mi są poglądy rasistowskie czy szowinistyczne. Nie zmienia to jednak faktu, że jesteśmy jednym społeczeństwem i musimy ze sobą rozmawiać. W mojej ocenie to brak rozmowy i ostracyzm prowadzi do radykalizacji części młodzieży, czego powinniśmy uniknąć. Powtórzę najważniejszą myśl: jesteśmy jednym społeczeństwem.
Sprawę skomentował też Jerzy Sosnowski, były dziennikarz III Programu Polskiego Radia. – przekonuje na blogu we wpisie zatytułowanym "Reportaż pachnący siarką".
Największy niesmak wywołał jednak u niego opis spowiedzi u ks. Łukasza Szydłowskiego, sympatyzującego z ONR-em.
- pisze i od razu dodaje: - .