Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS daje kasę na ONR? Poseł: Moim obowiązkiem jest wspieranie postaw patriotycznych. Dziennikarz: Reportaż pachnący siarką

7 listopada 2016, 15:49
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Protest narodowców przed siedzibą Facebooka
Protest narodowców przed siedzibą Facebooka /PAP
Po głośnym tekście Justyny Bryske pod tytułem "Klękam na oba kolana", głos zabrał opisywany w nim poseł PiS z Poznania Bartłomiej Wróblewski. Artykuł skomentował też dziennikarz Jerzy Sosnowski.

Tekst "Klękam na oba kolana" ukazał się w "Dużym Formacie", dodatku do poniedziałkowej "Gazety Wyborczej". Bryske opisuje w nim, jak wstąpiła do ONR, jak wygląda organizacja działań, a także np. finansowanie.

Jak wynika z artykułu, pieniądze wyłożył np. poseł PiS Bartłomiej Wróblewski - dofinansował np. wyjazd lokalnych przedstawicieli ONR na odbywający się w Warszawie 11 listopada Marsz Niepodległości.

Do tych informacji odniósł się sam zainteresowany. W rozmowie z PAP przyznał, że choć wsparł wyjazd "młodzieży narodowej z Poznania", to jednak - według niego - nie było to wsparcie bezpośrednio ONR. - – przekonywał.

Zaznaczył, że jego pomoc finansowa pochodzi ze środków prywatnych. - – dodał.

W reportażu pada z kolei sformułowanie, że "to nie jego zarobione pieniądze, tylko partii, więc nie miał z tym problemu".

Po południu poseł wysłał do mediów oświadczenie, w którym pisze, że też np. że w tym roku finansował między innymi pokaz filmu "Wołyń" dla Kresowiaków czy wyjazd rekonstruktorów Poznańskiego Czerwca '56 na Święto Wojska Polskiego do Warszawy.

Marsz Niepodległości jest cenną inicjatywą, która łączy wielu Polaków niejednokrotnie o bardzo różnych od siebie poglądach. Nie oznacza to, że zgadzam się z wszystkimi poglądami wszystkich uczestników. W szczególności obce mi są poglądy rasistowskie czy szowinistyczne. Nie zmienia to jednak faktu, że jesteśmy jednym społeczeństwem i musimy ze sobą rozmawiać. W mojej ocenie to brak rozmowy i ostracyzm prowadzi do radykalizacji części młodzieży, czego powinniśmy uniknąć. Powtórzę najważniejszą myśl: jesteśmy jednym społeczeństwem.

Sprawę skomentował też Jerzy Sosnowski, były dziennikarz III Programu Polskiego Radia. – przekonuje na blogu we wpisie zatytułowanym "Reportaż pachnący siarką".

Największy niesmak wywołał jednak u niego opis spowiedzi u ks. Łukasza Szydłowskiego, sympatyzującego z ONR-em.

- pisze i od razu dodaje: - .

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Gazeta Wyborcza
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj