Dziennik Gazeta Prawana logo

TVP jednak zarobiła na mundialu. Kurski: Posłuchaliśmy swojej intuicji

21 czerwca 2018, 17:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Siedziba TVP
Siedziba TVP/Shutterstock
Za wyłączne prawa do pokazywania mundialu w telewizji i internecie nadawca publiczny zapłacił kilkadziesiąt milionów złotych. Techniczna obsługa transmisji kosztowała kolejne kilkanaście milionów. Zapowiadało się więc na to, że impreza przyniesie TVP więcej prestiżu niż pieniędzy. Dziś jednak prezes Jacek Kurski poinformował na spotkaniu z dziennikarzami, że mundialowy bilans jest dla TVP dodatni.

Nadawca nie zdradza dokładnej kwoty zysku, wiadomo jednak, że jest to kilka milionów złotych - i to w sytuacji, gdy pewna część reklam przy lipcowych transmisjach nie została jeszcze sprzedana. Prezes TVP, Jacek Kurski podał, że przychody ze sprzedaży czasu reklamowego przy mundialu wyniosły 48,25 mln zł (mogą jeszcze trochę wzrosnąć), wpływy ze sponsoringu 9,84 mln zł, a z reklamy internetowej i SMS-ów 2,72 mln zł.

Razem daje to 60,8 mln zł - prawie dwa razy więcej niż TVP uzyskała podczas mundialu w 2014 r. - 38 mln zł i 2010 r. - 38,7 mln zł. Także transmitowanie Euro przynosiło dotychczas mniejsze wpływy: w 2012 r. było to 48,8 mln zł, a w 2016 r. - gdy TVP odkupiła od Polsatu sublicencję do 11 meczów - 18,5 mln zł. Wszystkie te imprezy były dla nadawcy publicznego deficytowe.Dodatkowo w br. na konto TVP wpłynie ponad 10 mln zł – m.in. za licencje na strefy kibica (6,5 mln zł) i dystrybucję płatnego kanału TVP 4K z meczami w najlepszej rozdzielczości (2,1 mln zł).

Jak udało się wypracować zysk przy mundialu w Rosji? - wyjaśnia Kurski. W sprzedaży cennikowej kupujący wie, ile zapłaci za reklamę - a nie wie, ile osób ją obejrzy, ponosi więc ryzyko. TVP też ryzykowała, ustalając wysoką cenę spotów, bo mogło to odstraszyć klientów.

Koszty mundialowych reklam rzeczywiście są wysokie. Przy meczach najlepszych drużyn przekraczają 100 tys. zł, a przy spotkaniach Polaków dochodzą do 395 tys. zł w fazie grupowej (starcie z Kolumbią). To wszystko za 30 sekund na antenie - sporo, nawet po odtrąceniu rabatów dochodzących do kilkudziesięciu procent. Gdyby nasza kadra zagrała w półfinale lub finale, najdroższy spot przy meczu będzie kosztował niemal 0,5 mln zł.

Reklamodawców to jednak nie zniechęciło, a widownia dopisała. Mecz Polaków z Senegalczykami oglądało 11,3 mln osób (według badań Nielsena, z których korzysta cały rynek). Alternatywny pomiar TVP oparty na zachowaniach klientów Netii wskazywał jeszcze większe audytorium - 16,5 mln osób.
Gdyby TVP sprzedawała reklamy w tzw. pakietach, ryzyko byłoby mniejsze – ale i zarobek także. - Dlatego zmieniliśmy strategię sprzedaży na korzyść cennika – mówi Kurski. I nie dotyczy to tylko mundialu. Obecnie ok. 60 proc. reklam TVP sprzedaje cennikowo.

Czy dobry wynik finansowy mundialu oznacza, że TVP uda się zwiększyć całoroczne wpływy reklamowe, notujące dotychczas u tego nadawcy tendencję zniżkową? - odpowiada prezes Kurski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj