Wielu dziennikarzy odchodząc z Programu III Polskiego Radia zapowiadało, że jeszcze ich usłyszymy. Dlatego nie powinno dziwić, że nowe radio w czasach popularności stacji internetowych się pojawia.

Reklama

Zaskoczyć może skala i liczba nazwisk, które są w inicjatywę zaangażowane. Mamy tu niemal wszystkie osoby, które tworzyły styl radiowej Trójki, z Markiem Niedźwieckim, Piotrem Kaczkowskim, Piotrem Stelmachem, Marcinem Łukawskim na czele.

Są tu też osoby, których w Trójce nie słyszeliśmy od wielu miesięcy, jak Katarzyna Borowiecka czy Agnieszka Obszańska. Pozostali to: Paweł Sołtys, Ernest Zozuń, Aleksandra Budka, Marek Brzeziński, Katarzyna Kłosińska, Marcin Cichoński, Tomasz Rożek, Filip Jaślar, Łukasz Błąd, Gabi Darmetko, Iza Woźniak, Daniel Wyszogrodzki, Krzysztof Szubzda, Roma Leszczyńska, Tomasz Jeleński.

Zgodnie z zapowiedzią to nie jest pełna lista osób, które będą zaangażowane w projekt – następne mamy poznać wkrótce.



Pieniądze na powstanie Radia357 zbierane są przez Patronite. - Nie da się ukryć, że wywodzimy się z wiadomej redakcji, ale teraz będziemy robić radio, które potrafimy, a którego nie mogliśmy robić przez ostatnie lata – mówi Dziennikowi.pl Tomek Michniewicz. - Słuchacze wiedzą, czego się spodziewać, bo jesteśmy tym samym zespołem. Radio357 będzie więc pewnie tym, czym być może byłaby ich ulubiona antena dziś, gdyby przez ostatnie lata miała większe szczęście do zarządzających. To jest nowoczesny, multimedialny projekt nastawiony na przyszłość, a nie odgrzewanie starych przebojów - dodaje.

Fala odejść z radiowej Trójki zaczęła się po raz pierwszy w maju, po aferze związanej z Listą Przebojów Programu III. Później dziennikarze wracali do radia za namową Kuby Strzyczkowskiego, który został dyrektorem stacji. Jednak kiedy 20 sierpnia został ze swej funkcji zwolniony, zaczęła się prawdziwa lawina pożegnań.

Marek Niedźwiecki zapowiadał w ostatnich tygodniach, że wróci przed mikrofon, ale wybierze to radio, w którym jest najlepsza kawa.