"Biuro prasowe PiS zaproponowało, by udział w naszym programie wziął pan Jacek Kurski" - poinformowała na antenie Dorota Wysocka-Schnepf - "jednak - to jest nasze oświadczenie redakcyjne - z powodów merytorycznych i etycznych redakcja podjęła decyzję o niezapraszaniu do naszego programu człowieka, który zniszczył media publiczne w Polsce".
"Nie godzimy się na udzielanie głosu osobie, która przekształciła TVP w propagandową tubę jednej partii. Nie godzimy się na łamanie etycznych, moralnych i merytorycznych norm w polskim dziennikarstwie. Uważamy, że gdyby Jacek Kurski zajął równorzędne miejsce z innymi gośćmi w dzisiejszej dyskusji, byłby to policzek dla wolności mediów i tych, którzy o tę wolność walczyli".
Były prezes PKN Orlen Daniel Obajtek nie stawił się przed sejmową komisją śledczą ds. afery wizowej. Przesłuchanie zaplanowane zostało także na piątek o godzinie 12.00. Obajtek złożył wniosek o przełożenie swojego przesłuchania na czas po kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego, w której kandyduje.
Program "Niebezpieczne związki" w czwartkowy wieczór poświęcony był działalności Daniela Obajtka, byłego wójta Pcimia, który awansował na najważniejsze gospodarcze stanowiska w Polsce za czasów rządów PiS. Kiedy był prezesem Orlenu, w spółce miało dochodzić do licznych nieprawidłowości.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.