Dziennik Gazeta Prawana logo

Kolorowe cukierki niebezpieczne dla dzieci

5 listopada 2007, 23:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wkrótce ze sklepów znikną kolorowe cukierki i żelki. To efekt badań prof. Jima Stevensona z Uniwersytetu w Southampton w Wielkiej Brytanii. Według niego sztuczne dodatki do słodyczy, tzw. koloranty, mogą powodować u dzieci nadpobudliwość - ujawnia DZIENNIK.

Kilkuletnie dzieci karmione kolorowymi słodyczami są bardziej agresywne i rozkojarzone od swoich rówieśników, które takich łakoci nie jedzą - to wnioski z niedawno upublicznionego raportu autorstwa prof. Stevensona. Psycholog pracujący na Uniwersytecie w Southampton uważa, że istnieje niepodważalny związek między odchyleniami u dzieci, a sztucznymi dodatkami do napojów i żywności. Uczony oparł swoje obserwacje na podstawie badań, do których użył mieszanki kilku kolorantów: E211, E110, E122, E102, E104 i E129 stosowanych w produkcji m.in kolorowych cukierków, landrynek, żelków, lizaków, drażetek, gum do żucia czy lodów. Wybrane słodycze rodzice podawali swoim dzieciom.

W opinii opiekunów podopieczni poddawani eksperymentowi zachowywali się nerwowo, byli nadaktywni i trudno było się im skoncentrować. Prof. Stevenson przekazał wyniki swoich badań do Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) z apelem, aby Unia Europejska zakazała stosowania podejrzanej mieszaniny kolorantów w żywności. "Decyzja w tej sprawie może zapać niebawem" - informuje Joanna Gajda, specjalistka od bezpieczeństwa żywności w Państwowym Instytucie Higieny. Przypomina, że EFSA zakazała już w tym roku używania innego barwnika - E128 (tzw. czerwieni 2G) - używanego m.in. do produkcji kiełbasek z dodatkiem zbóż i mięsa do hamburgerów. Jeden z matabolitów tej substancji miał właściwości rakotwórcze - pisze DZIENNIK.

Gajda podkreśla jednak, że koloranty spożywane pojedynczo nie są niebezpieczne i nie mogą zaszkodzić zdrowemu dziecku. "Kolorowych cukierków powinni unikać raczej rodzice tych dzieci, które już cierpią na nadpobudliwość albo inne zaburzenia neurologiczne lub psychiczne" - informuje. Podobnego zdania jest Piotr Socha, pediatra z Kliniki Gastroeneterologii, Hepatologii i Żywienia Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.

Tymczasem producenci żywności już wycofują się ze stosowania mieszaniny barwników. Mars deklaruje, że jego produkty będą wolne od nich do końca tego roku. - Planujemy usunąć wszystkie sztuczne barwniki z produktów SKITTLES oraz STARBURST - potwierdza Jarosław Kutelski, dyrektor ds. korporacyjnych w Mars Polska. Do tej pory firma wycofała już cztery koloranty wymienione w raporcie, m.in. z M&Ms orzechowych i czekoladowych. "Zakładamy, że produkty z bezpiecznymi kolorantami wejdą na nasz rynek w przyszłym roku" - ocenia w DZIENNIKU Kutelski.

Z kolei Cadbury i Haribo deklarują, że podejrzane barwniki mają z ich produktów zniknąć do końca 2008 r. Inne firmy z branży spożywczej na razie przyglądają się działaniom konkurencji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj