Warszawa pełna jadowitych tarantul, przenoszące śmiertelne choroby muchy tse tse w Berlinie, Paryż zniszczony przez chmary szarańczy. Taką katastroficzną wizję snują naukowcy. I straszą, że jeśli światowe temperatury wzrosną o pięć stopni Celsjusza, tropikalne owady i pajęczaki przeniosą się w chłodniejsze rejony. Czyli do nas.
Według naukowców z amerykańskiego Uniwersytetu Waszyngtona, owady z tropików gorzej niż inne zwierzęta reagują na zmiany klimatu. Uczeni przeprowadzili badania na kilkudziesięciu gatunkach owadów i doszli do alarmujących wniosków: ocieplenie zabije część z nich, ale reszta wyemigruje w chłodniejsze regiony świata.
Możliwe więc, że Europę czeka inwazja drapieżnych afrykańskich mrówek, które potrafią do kości ogryźć ciało dużego ssaka lub szarańczy, która w oka mgnieniu pochłonie wszystkie plony. W tropikach jest też wiele jadowitych stworzeń, w tym ogromne tarantule.
Czarny scenariusz może ziścić się już w ciągu kilkudziesięciu najbliższych lat, gdy temperatury wzrosną o pięć stopni Celsjusza.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane