Przykra pamiątka z wakacji. Filarioza to choroba, która może prowadzi do niezwykle ciężkich powikłań - obrzęków węzłów chłonnych czy słoniowacizny kończyn i twarzy. Jest przenoszona na przykład przez komary. Wykryto ją właśnie w Łodzi, u turysty, który wrócił z Afryki.
To niezwykle rzadki w naszej strefie klimatycznej przypadek. Filarioza, tropikalna choroba pasożytnicza, to dolegliwość, na którą cierpi pacjent z łódzkiego szpitala imienia Biegańskiego. Mężczyzna zaraził się prawdopodobnie podczas wycieczki do Afryki.
Jak mówi tvn24.pl doktor Zbigniew Deroń, z chorym na filariozę ma do czynienia po raz pierwszy w życiu. Na szczęście pacjent czuje się dobrze. Jego zdrowiu już nic nie zagraża.
Filariozą nie można się zarazić od drugiego człowieka, dlatego nie ma niebezpieczeństwa dla innych osób.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane