Rosja zemści się na Ameryce za poparcie Gruzji. Przynajmniej w kosmosie - przewidują politycy z USA. Kiedy za dwa lata Amerykanie wyślą swe promy kosmiczne na złom, astronauci będą skazani na rosyjskie Sojuzy. A Moskwa albo nałoży zaporowe ceny, albo w ogóle nie podpisze z NASA umowy na transport załóg.
"To przegrana sytuacja" - martwi się w telewizji CNN senator Bill Nelson. "Mamy w kosmosie stację wartą 100 miliardów dolarów, a nie będziemy mogli posłać na nią ludzi" - dodaje polityk.
Amerykanie boją się, że przyjdzie im słono zapłacić za poparcie Gruzji. Że Rosjanie wystawią takie rachunki za transport astronautów na orbitę, że nawet NASA nie będzie stać na wysłanie ludzi w kosmos. A wtedy USA stracą przewagę w podboju kosmosu.
Problemy NASA skończą się dopiero w 2014 r., gdy w kosmos zaczną latać nowe modele wahadłowców.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane