Dlaczego, kiedy umieramy z nudów, myśli swobodnie przeskakują z tematu na temat? Znamy odpowiedź - bo części naszego mózgu po prostu się rozłączają.
Dotychczas wiadomo było, że gdy spada nam koncentracja, aktywność poszczególnych części mózgu zmienia się. A co się dzieje, kiedy zamyślamy się tak głęboko, że zapominamy, gdzie jesteśmy?
By ustalić, co się dzieje w naszych głowach w chwilach największej nudy, uczeni zbadali pracę mózgu ochotników za pomocą funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI). Ku zaskoczeniu naukowców okazało się, że gdy badani "odpływali", komunikacja między częściami mózgu odpowiedzialnymi za samokontrolę, przetwarzanie obrazu i język po prostu zamierała.
"Fragmenty mózgu po prostu się rozłączały" - stwierdzili uczeni.
Co ciekawe, obserwacje te sugerują, że już w czasie przerw w pracy można przewidzieć, kiedy mózg ponownie się "włączy".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|