Dziennik Gazeta Prawana logo

Bateria słoneczna mniejsza od bakterii

12 października 2007, 14:54
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Roboty tak małe, że nie da się ich zobaczyć bez mikroskopu? Naukowcy są już o krok od ich zbudowania - pisze DZIENNIK.

Zespół japońskiego uczonego prof. Takanoriego Fukushity z Uniwersytetu Tokijskiego uporał się właśnie z największą przeszkodą techniczną, która uniemożliwiała ich stworzenie, czyli bateriami - donosi najnowszy "New Scientist".

Możliwości skonstruowania nanorobota, samodzielnego automatu o wielkości mierzonej w dziesięciotysięcznych częściach milimetra, naukowcy badają od dawna. Jest to ważne, gdyż mikroskopijne rozmiary pozwolą takiej maszynie manipulować pojedynczymi cząsteczkami chemicznymi. Dlatego wprowadzenie nanorobotów do powszechnego użytku oznacza przełom w wielu dziedzinach nauki i techniki oraz w przemyśle.

Na przykład w medycynie będzie możliwe dostarczenie perfekcyjnie dobranej dawki leku dokładnie tam, gdzie trzeba. Mikromaszyny mogą wyszukiwać i naprawiać mikroskopijne uszkodzenia zarówno w krytycznych podsystemach statku kosmicznego, jak i w świeżej warstwie lakieru na karoserii samochodu.

Badacze zdawali sobie jednak sprawę, że zanim dadzą światu tak przydatnych mechanicznych niewolników, muszą najpierw rozwiązać kilka problemów technicznych. Największym z nich było zasilanie. Niezależnie od tego, czy w grę wchodziły chemiczne baterie, akumulatory lub elektrownie produkujące prąd na miejscu, musiały być mikroskopijnej wielkości.

I właśnie zespół prof. Fukushity skonstruował działające fotoogniwo o wielkości 16 nanometrów (milionowych części milimetra). Dla porównania: ludzka czerwona krwinka jest 500 razy większa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj