Dziennik Gazeta Prawana logo

W poszukiwaniu kosmitów

13 października 2007, 14:36
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Niezwykle obiecująco zapowiadają się badania na Marsie, zwłaszcza te, w ramach których sprawdzimy, co kryje się pod powierzchnią planety. Wiemy, że istnieją tam jaskinie i z pewnością warto je przebadać. Jako kolejne typy wymieniłbym księżyce Saturna - Europę i Tytana - mówi DZIENNIKOWI David Morrison, ekspert NASA i Astrobiology Institute Senior Scientist.
Małgorzata Minta: Jest pan jednym z naukowców NASA prowadzących badania z zakresu astrobiologii. Czym właściwie zajmuje się ta dyscyplina?
David Morrison: Astrobiologia to multidyscyplinarna dziedzina nauki zajmująca się wszystkim, co ma związek z życiem we Wszechświecie. Astrobiolodzy próbują odpowiedzieć na pytania dotyczące początków życia w kosmosie, jego ewolucji, występowania, a nawet przyszłości.

Jednym z ważniejszych projektów badawczych, jakie prowadzi Instytut Astrobiologii NASA, jest poszukiwanie organizmów żyjących w ekstremalnych warunkach tu, na Ziemi. Dlaczego naukowcy zdecydowali się na takie badania?
Choć może się to wydać zaskakujące, badanie ziemskich stworzeń przydaje się do tworzenia hipotez dotyczących pozaziemskiego życia. W trakcie takich badań dowiadujemy się, jak różnorodne formy może ono przybierać i w jak trudnych warunkach potrafi egzystować. Poznanie fizjologii tzw. ekstremofilów, czyli organizmów żyjących w warunkach ekstremalnych, pozwala zrozumieć, co umożliwia im znoszenie skrajnie nieprzyjaznych okoliczności i co decyduje o ich zaskakującej odporności. Odkrywając kolejne rodzaje ekstremofilów, znajdujemy również dowody na to, że wiele pozornie wrogich nisz środowiskowych to miejsca "zamieszkane", zdolne do podtrzymywania życia.

W jaki sposób te badania mogą okazać się przydatne w przyszłych poszukiwaniach życia pozaziemskiego?
Nim przystąpi się do szukania obcych form życia, konieczne jest sprecyzowanie, w jakich środowiskach czy niszach mogłyby one ewentualnie funkcjonować. A zatem - gdzie dokładnie należałoby ich szukać w innych światach.

Gdzie prowadzą państwo takie badania? Czy są one z jakichś względów szczególne?
Interesują nas miejsca, gdzie panują warunki ekstremalne pod różnymi względami. Na równi interesuje na skuta lodem Alaska co chilijska pustynia Atacama, gdzie jest niezwykle sucho. Poszukiwania ekstremofilów prowadzi się także u ujścia gejzerów oraz podwodnych wulkanów, tzw. kominów oceanicznych. Jest tam nie tylko bardzo gorąco, ale odnotowuje się również wysokie stężenie toksycznych substancji, np. kwasów.

Jacy naukowcy biorą udział w tych badaniach?
Bardzo różni. W naszych zespołach można spotkać geologów, geochemików, biologów oraz genetyków.

Jakich metod używa się do badania ekstremofilów?
W szukaniu śladów życia pomocne są różnego rodzaju analizy chemiczne oraz testy pozwalające na wykrycie związków organicznych. Oczywiście korzystamy z mikroskopów, za pomocą których badamy próbki wody czy lodu. Gdy znajdziemy nowy organizm, wtedy staramy się poznać jego geny i wyłuskać te zapewniające mu odporność na niekorzystne czynniki środowiskowe.

Co niezwykłego udało wam się znaleźć?
Ciekawe są np. bakterie, które potrafią dowolnie modyfikowa swój metabolizm i czerpać energię z tego, co aktualnie mają "pod ręką". Innym do życia wystarczają związki chemiczne, które są produktami ubocznymi reakcji radioaktywnych zachodzących w gorących źródłach, płynących kilometry pod powierzchnią ziemi. Znaleźliśmy mikroorganizmy żyjące w litej skale w lodach Antarktyki. Znamy już bakterie zdolne do życia w najsuchszych rejonach świata czy na dnie oceanu, gdzie panuje ogromne ciśnienie, nie ma światła, za to ze szczelin ziemskiej skorupy wydostają się toksyczne wyziewy.

Czy istnieje na Ziemi miejsce, w którym nie ma życia?
Cóż, nie jesteśmy tego pewni. Nawet na pustyni Atacama w Andach oraz w suchych dolinach Antarktyki udało nam się je znaleźć. Było go mało, ale było. Wniosek płynący naszych z ekspedycji sprowadza się więc do następującej konkluzji: - Życie można spotkać niemal wszędzie, nawet tam, gdzie nigdy byśmy się go niespodziewali. Czemu więc zatem nie miałoby ono istnieć także w kosmosie, na planetach czy księżycach - znów tylko pozornie - nienadających się do zamieszkania?

W jaki sposób naukowcy zamierzają szukać życia poza naszą planetą? A może takie badania już się prowadzi?
Na razie nie prowadzimy badań ukierunkowanych stricte na poszukiwanie obcych, pozaziemskich form życia. Sondy, jakie wysyłamy w kosmos, np. na Marsa, mogą szukać wody, ale nie życia jako takiego. Oczywiście nie mówię tutaj o projekcie SETI, którego uczestnicy szukają śladów czy sygnałów wysłanych przez inteligentne istoty pozaziemskie.

Kiedy i gdzie pana zdaniem znajdziemy pozaziemskie formy życia?
Myślę, że najszybciej uda nam się je znaleźć w obrębie naszego Układu Słonecznego. Niezwykle obiecująco zapowiadają się badania na Marsie, zwłaszcza te, w ramach których sprawdzimy, co kryje się pod powierzchnią planety. Wiemy, że istnieją tam jaskinie i z pewnością warto je przebadać. Jako kolejne typy wymieniłbym księżyce Saturna - Europę i Tytana.
Dr David Morrison jest ekspertem w dziedzinie badania życia we Wszechświecie. Pracuje w Instytucie Astrobiologii NASA przy Ames Research Center w Moffett Field. Brał udział w misjach badawczych sond Mariner, Voyager i Galileo. Jest autorem ponad 150 publikacji naukowych. Od 1991 r. przewodniczy grupie naukowców zajmujących się oceną ryzyka uderzenia asteroidy w Ziemię. Nazwiskiem doktora ochrzczono asteroidę 2410 Morrison.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj