Dziennik Gazeta Prawana logo

Zebro-klacz hasa po Niemczech

13 października 2007, 15:56
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Koń by się uśmiał, widząc dziwo, które biega po parku safari w Bielefeld. To nie reklama skutecznego wybielacza, ale efekt... włoskiego romansu. Bo Ecylse to mieszanka zebry i konia.

Matka Ecylse - rasowa zebra - spotkała we włoskiej stadninie prawdziwego ogiera. Tak jej się spodobał, że się zapomniała. I tak właśnie na świat przyszedł zebroń (zebra + koń). Okazało się, że młodziutka klacz jest silna i potrafi przeżyć mimo zmieszanych genów obu gatunków.

Jedynie sierść wygląda jak reklama wybielacza, który usunie najgorsze plamy. Ale Ecylse to nie przeszkadza. Wesoło bryka po parku safari Holte-Stukenbrock w niemieckim Bielefeld.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj