To cudowne dziecko techniki, stworzone tak naprawdę przez superszybkie komputery, jest sterowane podobnie jak model latający. Jego pilot spokojnie siedzi na ziemi w wygodnej kabinie i ma przed sobą cztery ekrany, na których obserwuje X-45.

Reklama

Jeśli kontakt z maszyną zerwałby się z jakiś powodów, to wróci ona samodzielnie do bazy dzięki własnym komputerom i zaprogramowanej trasie lotu.

X-45 firmy Boeing jest bezpilotowym samolotem, którego zadaniem jest wywalczenie przewagi powietrznej i jednocześnie uderzenie na przeciwnika. Dlatego ma przenosić pociski rakietowe i bomby. Do tego ma na swoim pokładzie działko 30 mm Mauser.

Amerykanie chcą początkowo wykorzystać te maszyny do zakłócania elektronicznego oraz poszukiwania i niszczenia stacji radiolokacyjnych i elektronicznych środków obrony przeciwlotniczej. Samoloty mają działać w grupach. Jedne będą wykrywać przeciwnika i obiekty, a inne natychmiast atakować niczym stado wilków.