Jeden z egipskich faraonów miał sztuczny palec - ujawnili naukowcy z uniwersytetu w Manchesterze. Według brytyjskich uczonych, to jedna z najstarszych protez świata - ma prawie trzy tysiące lat.
Tego, jak faraon stracił palec u stopy, nie wiadomo. Ale jego nadworni lekarze musieli coś wymyślić, by palec odtworzyć. Bo według egipskiej religii, do raju mogli trafić tylko ci, których ciała były bez żadnego uszczerbku. A braku palca przed bogami nawet faraon nie dałby rady ukryć.
Dlatego sprytni egipscy lekarze przygotowali specjalną protezę. Dzięki niej władca Egiptu nie musiał się już obawiać, że po śmierci nie trafi do egipskiego raju.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|