Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS ma plan, jak nauczyć dzieci historii

21 maja 2012, 12:45
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Zajęcia w czasie studiów
PiS ma plan, jak nauczyć dzieci historii/Shutterstock
Kazimierz Ujazdowski (PiS) uważa, że w trakcie rozpoczynającego się w środę posiedzenia Sejmu wraz z wnioskiem o odwołanie minister edukacji narodowej Krystyny Szumilas powinien być rozpatrzony projekt ustawy PiS ws. nauczania historii w gimnazjach i liceach.

Ujazdowski przekonywał na poniedziałkowej konferencji prasowej w Sejmie, że projekt ustawy PiS dotyczący lekcji historii w gimnazjach i liceach, który "oznacza integralność tego przedmiotu w wymiarze co najmniej dwóch godzin tygodniowo, jest jedynym środkiem, który umożliwia uratowanie edukacji historycznej w szkołach".

- podkreślił poseł PiS. Jak zauważył, projekt przygotowany przez PiS pięć tygodni leżał, zanim go wydrukowano. - zaznaczył Ujazdowski.

Według niego istnieją podstawy do odwołania Szumilas. Jako argumenty, poza zmniejszaniem liczby godzin historii w szkołach, wymienił m.in. likwidowanie szkół oraz wprowadzenie systemu informacji oświatowej, która - zdaniem posła PiS - narusza prawo dzieci do prywatności.

Zgodnie ze wstępnym porządkiem obrad, na rozpoczynającym się w środę posiedzeniu Sejmu rozpatrywany będzie wniosek PiS o wyrażenie wotum nieufności wobec minister edukacji. Natomiast projekt ustawy o nauczaniu historii w gimnazjach i szkołach ponadgimnazjalnych - zgodnie z informacją dostępną na stronach internetowych Kancelarii Sejmu - 16 maja został skierowany do pierwszego czytania w sejmowej komisji edukacji, nauki i młodzieży.

Projekt ustawy autorstwa PiS zakłada m.in., że nauczanie historii jest obowiązkowe przez cały okres nauki w gimnazjach i liceach i powinno obejmować zarówno historię Polski, jak i historię powszechną.

Ponadto - według projektu - nauczanie historii w gimnazjach i liceach jako przedmiotu odrębnego i integralnego "nie może być zastąpione nauczaniem historii w ramach bloków programowych lub w innych formach nieprzewidujących wyodrębnienia nauczania historii jako odrębnego przedmiotu".

Przeciwko zmianom w nauczaniu historii odbyły się protesty w kilku miastach w kraju. W ocenie protestujących nowa podstawa programowa nauczania, która od 1 września ma obowiązywać w szkołach ponadgimnazjalnych ograniczy nauczanie historii.

Zgodnie ze starą podstawą programową uczniowie mieli dwa - poza propedeutyką w szkole podstawowej - cykle kształcenia historii: od najdawniejszych dziejów człowieka i starożytności do czasów współczesnych. Raz w gimnazjum i drugi raz w szkołach ponadgimnazjalnych. MEN postanowił to zmienić, rozciągając program gimnazjum na pierwszą klasę szkoły ponadgimnazjalnej. Obecni uczniowie klas trzecich gimnazjum skończą naukę historii na pierwszej wojnie światowej, a już jako uczniowie szkół ponadgimnazjalnych, będą uczyć się historii po 1918 r.

W drugiej i trzeciej klasie - zgodnie z realizowaną reformą - uczniowie, którzy zdecydują się uczęszczać np. do klasy przyrodniczej, politechnicznej lub ekonomicznej będą mieli obowiązkowy przedmiot "historia i społeczeństwo".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj