Dziennik Gazeta Prawana logo

Walentynki w erze techno

11 lutego 2008, 02:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Na walentynki Pamięć USB dla zakochanych
Na walentynki Pamięć USB dla zakochanych/Inne
14 lutego za pasem - czas pomyśleć o walentynkowych podarunkach. Choć biżuterii (tej z brylantami), perfum i ekskluzywnych wydań DVD nigdy za wiele, czasem warto skusić się na odstępstwo od tradycji i wybrać prezent w innym stylu. My stawiamy na walentynkowe upominki w stylu techno - pisze DZIENNIK. Oto kilka propozycji dla zakochanych gadżetomaniaków.

W pamięci różowego gadżetu Ben umieścił składankę oldschoolowych romantycznych ballad z lat 80. W pewnym momencie nagrane teledyski milkły, a na ich miejscu na wyświetlaczu pojawiło się polecenie "Odwróć Zune’a". Gdy dziewczyna Bena odwróciła posłusznie gadżet, pewnie z trudem utrzymała go w dłoni. Na tylnej ściance obudowy widniał wygrawerowany napis: "Sarah, czy wyjdziesz za mnie?". Jak nietrudno się domyślić, dziewczyna oświadczyny przyjęła (poza odtwarzaczem Ben przygotował też pierścionek, tak na wszelki wypadek).

Jeśli spodobał się wam pomysł wygrawerowania miłosnego wyznania na odtwarzaczu MP3, to nie powinniście mieć większego problemu z jego realizacją. Wystarczy tylko udać się do dobrej pracowni jubilerskiej lub np. skorzystać z walentynkowej oferty internetowego sklepu Apple’a (grawerunek dostajemy gratis przy zakupie któregoś z iPodów).

Gadżet z gatunku romantyczno-praktycznych. W srebrnym serduszku udekorowanym kryształkiem Swarovskiego ukryto pamięć USB o pojemności 1 GB. W zupełności wystarczy to na zapisanie 250 piosenek, z którymi wiążemy miłe wspomnienia, lub tysiąca fotografii ukochanej osoby. By do nagranych na wisiorku danych nie dostał się nikt obcy, dostęp do nich jest chroniony hasłem.

Producent biżuteryjnego gadżetu nie zapomniał też o panach (różowy może nie pasować do garnituru). Ci powinni ucieszyć się z kości USB w formie kłódki wysadzanej opalizującymi na czarno kryształkami. Cena: ok. 600 zł.

Włoska restauracja, świece, ona ubrana w czerwoną suknię... i nagle czujesz, że w kieszeni spodni wibruje telefon. Choć wiesz, że wyciągając go, bezpowrotnie zniszczysz romantyczny nastrój, to przecież po drugiej stronie słuchawki może czekać szef lub przyjaciel, który złamał nogę. W wybrnięciu z tak dramatycznej sytuacji z pewnością pomoże zegarek Sony Ericssona MBW-150. Dzięki znajdującemu się wewnątrz gadżetu modułowi Bluetooth może on utrzymywać stałą bezprzewodową łączność z tkwiącą w kieszeni komórką. Informacje o przychodzących połączeniach (wraz z imieniem rozmówcy), SMS-ach czy e-mailach są wyświetlane na tarczy cyferblatu, a o wszelkich zdarzeniach poinformuje nas melodyjka lub wibracje. Zegarek pozwala też na odrzucanie połączeń oraz sterowanie odtwarzaczem muzycznym telefonu. Współpracuje z symbianowymi telefonami SE i jest dostępne w trzech wersjach: klasycznej, muzycznej oraz executive. Cena: ok. 950 zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj