Dziennik Gazeta Prawana logo

Zobacz, co siedzi w kiełbasie z marketu

30 listopada 2008, 10:07
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zobacz, co siedzi w kiełbasie z marketu
Inne
Pamiętacie wyroby czekoladopodobne? A bohatera komedii Stanisława Barei, który badał zawartość cukru w cukrze? Tymczasem te problemy rodem z PRL znów wracają. Okazało się, że w kiełbasie z brytyjskich supermarketów już prawie nie ma mięsa, a w serze nie ma sera.

Konsumenci zaciskają pasa, więc największe brytyjskie sieci handlowe dostosowują się do ich możliwości. Gdy rynek wyspiarskiej klasy średniej zawojowały tanie sklepy Aldi i Lidl, Tesco i Sainsbury zaczęły szukać oszczędności w najbardziej oczywisty sposób - kosztem klientów. Dietetycy wyrywają sobie włosy z głowy.

"To jest tanie, ale niskiej jakości składniki tylko udają prawdziwe jedzenie. W wysoce przetworzonym pokarmie wykorzystuje się tłuszcz, wodę i cukier. Klienci skuszeni niskimi cenami powinni uważnie czytać etykietki" - zauważa profesor Tom Sanders z wydziału nauk dietetycznych King's College w Londynie.

Test popularnych najtańszych produktów brytyjskich sieci Sainsbury i Tesco przeprowadzili dziennikarze z "The Sunday Times". Wyniki są szokujące.

  • paszteciki z kurczakiem i warzywami kosztują 84 pensy, a zawierają 9 procent kurczaka i 2 procent warzyw. Do tego 44 inne składniki, między innymi: mąka pszenna, woda, margaryna, skrobia kukurydziana, emulatory, syrop glukozowy i barwniki;
  • mus czekoladowy kosztuje 28 pensów, ale zawiera tylko 2 procent czekolady. Reszta składników to mleko, cukier i śmietana;
  • konserwowy kurczak z curry kosztuje 48 pensów, w środku znajdziesz 12 procent kurczaka.

  • krojony ser żółty kosztuje 51 pensów i zawiera 11 procent sera. Podstawowe składniki to sproszkowana serwatka, olej roślinny, białko mleka i sól emulgująca;
  • 700 gramów mrożonych kiełbasek w cieście kosztuje 65 pensów. W każdej znajdziemy 6 procent wieprzowiny. Główny składnik tej wędliny to woda. Do tego mąka pszenna, olej roślinny, tłuszcz wieprzowy, sól i emulgatory;
  • 300-gramowy "placek rybaka" kosztuje 75 pensów i jest o całe dwa funty tańszy od 500-gramowego "placka rybnego", ale zawiera zaledwie 9 procent ryby. Pozostałe składniki to puree ziemniaczane, bulion o smaku ryby oraz pektyna.

"Tu chodzi o oczekiwania konsumentów. Na przykład chciałbyś, żeby <placek rybaka> był generalnie rybny. Jeśli jednak składa się w większości z kartofli, a ryba stanowi 9 procent zawartości, należałoby go raczej nazwać <placek kartoflany z kawałkiem ryby>" - ironizuje Tim Land, profesor polityki żywieniowej Uniwersytetu City.

Nowa polityka żywieniowa Sainsbury pod względem ekonomicznym okazała się strzałem w dziesiątkę. W ciągu ostatniego półrocza zaobserwowano 25-procentowy skok sprzedaży popularnych najtańszych produktów, co podbiło zyski sieci do 272 milionów funtów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj