Dziennik Gazeta Prawana logo

NASA wyśle w stratosferę balon wielkości boiska piłkarskiego z...

7 lipca 2022, 07:36
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
NASA
<p>NASA</p>/Shutterstock
NASA użyje balonu wielkości boiska, aby 40 km nad Antarktydą umieścić teleskop z potężnym, 2,5-metrowym lustrem. Instrument będzie przyglądał się nietypowym kłopotom rodzących się gwiazd. Misja ma wystartować w grudniu 2023 roku.

Oprócz powierzchni Ziemi i kosmicznej przestrzeni, teleskopy można umieszczać wysoko w atmosferze. Dzięki temu, podobnie, jak to jest w teleskopach kosmicznych, można łatwiej obserwować wszechświat w zakresie fal, które atmosfera pochłania.

Koszt takiej misji jest jednak dużo niższy, niż wysłania teleskopu na orbitę. Jednocześnie pozwala ona przetestować różnorodne technologie, z których część może potem trafić do projektów kosmicznych.

Jak będzie wyglądać teleskop?

W przygotowywanej właśnie misji Astrophysics Stratospheric Telescope for High Spectral Resolution Observations at Submillimeter-wavelengths (ASTHROS), amerykańska agencja kosmiczna NASA chce wysłać potężny teleskop na wysokość 40 km nad Antarktydą.

Główne lustro instrumentu mierzy 2,5 m średnicy (ma więc podobną wielkość, jak lustro Teleskopu Hubble’a).

Mimo dużych rozmiarów, musi być wyjątkowo lekkie, aby dało się je unieść balonem, a jednocześnie na tyle sztywne, aby jego paraboliczna forma nie odkształcała się w czasie pracy bardziej, niż o 2,5 mikrometra.

Będzie ono składało się z 9 paneli z aluminium ułożonego w ultralekką, ale wytrzymałą strukturę plastra miodu. Powierzchnia będzie wykonana z niklu i pokryta złotem, które dobrze odbija wykorzystywane w misji fale.

Wyśle go specjalnym balonem

Wyzwanie stanowi też konstrukcja pozostałych elementów podtrzymujących lustro, które również muszą być wytrzymałe i wyjątkowo lekkie.

W budowie instrumentu wzięły więc udział m.in. firmy produkujące podzespoły do wyścigowych łodzi i samochodów.

 - tłumaczył menadżer misji Jose Siles z JPL.

Mimo takich technologie balon będzie większy od boiska do futbolu.

Teleskop ma zbadać gwiazdy

Misja ma wystartować w grudniu 2023 roku i trwać ok. 4 tygodni.

Teleskop wrażliwy na fale z dalekiej podczerwieni będzie badał tworzenie się gwiazd, a właściwie problemy w ich narodzinach.

Jak tłumaczą naukowcy, czasami obłoki pyłu i gazu (materii, z której formują się gwiazdy) ulegają silnemu rozproszeniu, co niekiedy prowadzi do całkowitego zatrzymania rozwoju nowej gwiazdy. Badacze nazywają to gwiezdnym sprzężeniem.

Przyczyniają się do niego eksplozje na innych gwiazdach czy wybuchy supernowych. Dzięki ASTHROS mają m.in. powstać trójwymiarowe mapy kilku regionów tego typu.

Teleskop ma także przyjrzeć się odległym galaktykom z milionami gwiazd, aby sprawdzić, jak sprzężenie działa w różnych środowiskach.

 - powiedział Jorge Pineda z Jet Propulsion Laboratory zarządzającego misją.

Autor: Marek Matacz

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj