Dziennik Gazeta Prawana logo

"Za zamach mogą odpowiadać separatyści"

29 marca 2010, 11:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sposób przeprowadzenia zamachów w moskiewskim metrze może świadczyć o tym, że stoją za nimi organizacje zakaukaskie czy separatyści czeczeńscy - uważa ekspert z zakresu terroryzmu Krzysztof Liedel.

"Sądzę, że w pierwszej kolejności rosyjskie służby specjalne skierują oskarżenia na separatystów rosyjskich. Wskazywać na nich może to, że był to prawdopodobnie atak samobójczy, bombowy, skoordynowany w czasie. To jest metoda charakterystyczna dla światowego dżihadu, a więc terroryzmu islamistycznego związanego z różnego rodzaju organizacjami fundamentalistycznymi" - podkreślił Krzysztof Liedel, dyrektor Centrum Badań nad Terroryzmem Collegium Civitas - PAP.

Jak dodał, w przypadku Rosji największe zagrożenie tego typu terroryzmem pochodzi "od różnego rodzaju organizacji zakaukaskich czy separatystów czeczeńskich". "Metro jest chętnie wybierane przez terrorystów jako cel ataku. Można w nim bowiem przeprowadzić spektakularny, obliczony na dużą liczbę ofiar, atak. W godzinach szczytu w moskiewskim metrze może być nawet kilkadziesiąt, jak nie kilkaset, tysięcy ludzi" - dodał Liedel. Jak podkreślił, w przypadku małych przestrzeni i dużej liczby osób nawet niewielka ilość materiału wybuchowego doprowadza do wielu ofiar i rannych.

Przyznał, że zamachom samobójczym bardzo trudno zapobiec, chyba że uda się to zrobić na etapie przygotowań. "Są metody polegające na wychwytywaniu w tłumie osób, które mogą stanowić zagrożenie. W takich przypadkach stosuje się różne techniki behawioralne, a aresztowania przeprowadza się np. przy pomocy tzw. izraelskich trójek: trzech funkcjonariuszy, z których dwóch obezwładnia ręce terroryście, a trzeci do niego strzela. Jest to jednak bardzo skomplikowane" - zaznaczył ekspert. Jak dodał, nie można wykluczyć, że zamachowcy przeprowadzą kolejny atak w Moskwie. Dodał, że teraz będzie to jednak zdecydowanie trudniejsze.

Dziś rano doszło do dwóch eksplozji w moskiewskim metrze. Zginęło w nich - według wstępnych informacji - ok. 40 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj