Dziennik Gazeta Prawana logo

Przegrana bitwa z chaosem

24 września 2008, 01:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kolejny szaleniec urządził masakrę w szkole - tym razem w Finlandii. Wcześniej wrzucił do internetu filmy pokazujące jego zabawy z bronią. Namierzyła go nawet policja, przesłuchała - tyle że wśród tysięcy autorów internetowych obrazów szaleństwa i przemocy nie wykryto na czas tego, który postanowił pobić konkurentów z YouTube. I swoją masakrę zrealizował w świecie realnym - pisze w DZIENNIKU publicysta Cezary Michalski.

Czy ta tragedia może mieć sens? Próbujemy go jej nadać. Już stała się argumentem w kulturowych wojnach. Internetowi katolicy cieszą się, że przydarzyła się luteranom; prawicowcy, że doszło do niej w permisywnym skandynawskim państwie opiekuńczym, lewicowcy tryumfują, że to kolejna zbrodnia Ameryki, konsekwencja amerykańskiej mody na łatwy dostęp do broni palnej.

>>>Przeczytaj więcej o masakrze w fińskiej szkole w Kauhajoki

To poszukiwanie sensu nowej szkolnej masakry jest całkowicie bezsensowne, więcej, pokazuje, że pokłady naszej wewnątrzgatunkowej agresji są niewyczerpane. Na pewno nie wyczerpie ich masakra z Kauhajoki. Kontrolujmy internet, tak jak kontrolujemy szkoły czy autostrady. Ani w Internecie, ani w szkołach czy na ulicach nie powinno bezkarnie rozkwitać szaleństwo. Wiemy już, że tzw. bezstresowe wychowanie to głupia ideologia, bo większym problemem młodych niż opresyjne wychowanie jest ich samotność. W której lęgną się demony.

Wypełnijmy wszystkie obowiązki. Ograniczmy dostęp do broni palnej, żeby nie trafiała w ręce młodocianych szaleńców. Ale i tak nie bądźmy pewni, że to wystarczy... Przed rokiem inny młody Fin zastrzelił w szkole osiem osób. Krótko po zamachach 11 września 2001 r. zafascynowany tamtą masakrą młody mieszkaniec Helsinek wysadził się w powietrze w centrum handlowym. Ich frustracja nie nazywała się islam, globalizacja, bieda... za każdym razem była tajemnicą. Nie do rozgryzienia dla speców od nauk politycznych czy rewolucji społecznych.

Bo człowiek to najbardziej zderegulowane spośród wszystkich zwierząt. Najbardziej skłonne do wewnątrzgatunkowej agresji, do szkodzenia samemu sobie. Od kiedy uwolniliśmy się z naturalnych ograniczeń, natura przestała też brać za nas odpowiedzialność. Ze swoją wolnością musimy sobie radzić sami. Religia, humanizm, wychowanie, szukanie sensu, który okaże się silniejszy od fascynacji masakrą - to wszystko są nasze metody utrzymania się w ryzach. Powinniśmy się ich trzymać, ale i one czasem zawodzą. Wojna z chaosem w nas samych ciągle trwa. W Kauhajoki przegraliśmy jedną z bitew.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj