Dziennik Gazeta Prawana logo

Drogi Dorna i PiS ostatecznie się rozchodzą

24 września 2008, 18:55
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Michał Karnowski w DZIENNIKU
Michał Karnowski w DZIENNIKU/Inne
To trochę jak w miłości, która zraniona szybko przeradza się w nienawiść. Tak było i tutaj - pisze publicysta DZIENNIKA Michał Karnowski o konflikcie między Ludwikiem Dornem i Jarosławem Kaczyńskim. "Styl, w jakim Kaczyński żegna się z Dornem, nie wystawia mu najlepszego świadectwa" - podsumowuje Karnowski.

Wszystko wskazuje na to, że drogi Dorna i PiS ostatecznie się rozchodzą. Można też postawić tezę, że różnice polityczne są tutaj tylko tłem. Jarosław Kaczyński w swych wypowiedziach o byłym marszałku Sejmu nie potrafi bowiem ukryć emocji i głębokiego żalu.

To trochę jak w miłości - zraniona szybko przeradza się w nienawiść. Tak było i tutaj, kiedy Kaczyński - dymisjonując Dorna z funkcji ministra spraw wewnętrznych - rozbił ten wieloletni tandem.

Styl, w jakim teraz żegna się z Dornem, łącznie z wyciąganiem najbardziej prywatnych i intymnych spraw, nie wystawia mu najlepszego świadectwa i jest dowodem na niemożność odnalezienia się przez PiS i Kaczyńskiego w roli opozycji. Byłemu premierowi pewne rzeczy jednak nie przystoją.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj